10 listopada dziennik El Español opublikował informację, jakoby Andrés Iniesta został objęty śledztwem w sprawie oszustwa gospodarczego w Peru. Teraz inny dziennik - El Mundo - podaje, że legendarny pomocnik został uniewinniony.
Sekcja "La Otra Crónica" dziennika El Mundo dotarła do akt sprawy, która od początku nie była nawet poprawnie sformułowana. Nie tylko dlatego, że Iniesta nie miał z nią nic wspólnego, ale również dlatego, że jego nazwisko zostało wykorzystane do nagłośnienia sporu, który w innym przypadku przeszedłby bez echa.
Wszystko zaczęło się, gdy grupa przedsiębiorców w Peru złożyła zawiadomienie przeciwko latynoamerykańskiej filii spółki Never Say Never, znanej jako NSN – firmy, w której Iniesta jest jedynie wspólnikiem. Oskarżali oni spółkę o rzekome oszustwo na kwotę odpowiadającą około 500 tysiącom euro, związane z niezrealizowaniem serii wydarzeń sportowych i muzycznych, które – jak twierdzili – miały być z nimi uzgodnione. Nie było jednak żadnych realnych podstaw, by utrzymywać, że były piłkarz, będący wyłącznie akcjonariuszem spółki-matki, miał cokolwiek wspólnego z firmą, którą sama NSN rozwiązała dwa lata temu i z którą nie utrzymuje już żadnych relacji.
"Była prowadzona przez osoby nieodpowiednie, które wyrządziły szkody zarówno spółce, jak i osobom trzecim" – wskazała firma w oświadczeniu wydanym po ujawnieniu zawiadomienia, które w rzeczywistości było skierowane przeciwko tym domniemanym odpowiedzialnym.
Raport prokuratury Peru, do którego dotarła "La Otra Cronica", potwierdza, że sportowiec faktycznie nie ma nic wspólnego z tą sprawą i nie miał o niej wiedzy przed złożeniem zawiadomienia. "W swojej analizie prawnej prokuratura przypomina standard tzw. uzasadnionego podejrzenia, ustalony przez peruwiański Sąd Najwyższy jako warunek wszczęcia formalnego postępowania, i stwierdza, że w przypadku Iniesty próg ten nie został osiągnięty" – czytamy w dokumencie.
"Istnieje jedynie oświadczenie spółki składającej zawiadomienie, według którego piłkarz miałby być akcjonariuszem lub częścią badanej firmy, jednak okoliczność ta nie została potwierdzona zgromadzoną dokumentacją. Czynności dowodowe nie pozwoliły na zindywidualizowanie jego udziału ani powiązanie go z domniemaną szkodą majątkową, w związku z czym zasadne jest umorzenie postępowania” – głosi dalsza część decyzji.
Rozstrzygnięcie sądu jest jeszcze bardziej jednoznaczne: Pierwsza Korporacyjna Prokuratura Karna San Isidro–Lince postanawia, że "nie ma podstaw do formalnego wszczęcia ani kontynuowania postępowania przygotowawczego’ przeciwko Andrésowi Inieście Lujánowi w sprawie domniemanego przestępstwa oszustwa kwalifikowanego na szkodę spółki Gucho Entertainment SAC, oraz nakazuje powiadomić o tej decyzji wszystkie strony. Tym samym były piłkarz Barcelony zostaje zwolniony z odpowiedzialności karnej w tym postępowaniu".
W uzasadnieniu wskazano również, że zawodnik z La Manchy nigdy nawet nie odwiedził tego kraju. "Nie odnotowano żadnego wjazdu migracyjnego do Peru" – zaznaczono. Przywołano także pismo hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 20 listopada 2025 roku, w którym dodano, że "piłkarz nie figuruje w żadnych zawiadomieniach związanych ze spółkami International Commercialization of Sports Spain SL oraz NSN Barcelona".
Komentarze (1)