Hiszpańskie media nie pozostawiły suchej nitki na Robercie Lewandowskim po jego występie w meczu z Eintrachtem. Podobnie algorytmy oceniające dawały mu najniższe noty w drużynie.
"Unieważniony" - tak jednym słowem określił występ Lewandowskiego dziennik Mundo Deportivo. Dalej opisuje: "Dosłownie — zarówno przez niemiecką obronę, jak i przez jego jedyną produktywną akcję, potężne uderzenie na bramkę, które zostało anulowane z powodu wcześniejszego spalonego. Jako "titular" po trzech golach Ferrana był to sygnał dla polskiej "dziewiątki", by poprzeć decyzję trenera, ale na boisku nie do końca to potwierdził. Joan Poqui z MD wystawił mu notę "0" - jako jedynemu z całej drużyny.

Od dziennika Sport Lewy dostał ocenę 4 w skali od 1 do 10 - najniżej razem z Fermínem. "Posadzenie na ławce piłkarza (Ferrana Torresa), który właśnie ustrzelił hat-tricka, zobowiązuje do znacznie więcej. Polak ani razu nie znalazł się w sytuacji strzeleckiej, jego ruchy również nie były takie jak zwykle, i został zmieniony w 65. minucie" - pisze German Bona.
Dziennik Marca opisał występ Lewandowskiego tak: "Polak, podobnie jak Raphinha, nie dostał minut na La Cartuja. Lewandowski nie zdołał poprawić swoich statystyk przeciwko Eintrachtowi, któremu wcześniej strzelił 16 goli w 24 spotkaniach. W tym sezonie wciąż pozostaje bez trafienia w Lidze Mistrzów. W 10. minucie anulowano mu bramkę z powodu spalonego Raphinhi, który posłał mu dobre dośrodkowanie. Ocena do przerwy: 5; ocena końcowa: 5" - to najniższa ocena końcowa w drużynie, razem z Balde, Fermínem i Frenkiem de Jongiem.
Komentarze (165)