Nico Schlotterbeck z Borussii Dortmund klaruje się jako jeden z głównych celów transferowych FC Barcelony. Dotychczas media podsycały temat, jednak teraz niemiecki Sky Sport wylał kubeł zimnej wody na zwolenników tego ruchu.
26-letni Nico Schlotterbeck wciąż nie podjął decyzji dotyczącej swojej przyszłości i zwleka z przedłużeniem kontraktu z Borussią Dortmund, który wygasa w 2027 roku. Jak informują Patrick Berger i Nico Ditter z niemieckiego Sky Sport, Schlotterbeck, jest uważnie obserwowany przez FC Barcelonę, ale wewnątrz klubu nie znajduje się na absolutnym szczycie listy priorytetów - także dlatego, że nie każdy z szefów Barçy jest całkowicie przekonany do defensora z Dortmundu.
Za kadencji Hansiego Flicka Schlotterbeck został reprezentantem Niemiec. Relacje między byłym selekcjonerem a 23-krotnym kadrowiczem są dobre, jednak 60-latek nie naciska na dopięcie transferu. Katalończycy chcą się jednak wzmocnić w środek obrony, zwłaszcza że Ronald Araujo wypadł "na czas nieokreślony" z powodu problemów natury mentalnej.
W przypadku Schlotterbecka najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest obecnie brak przedłużenia umowy. Jeśli stoper odmówi podpisu, Borussia ryzykowałaby jego odejście za darmo po wygaśnięciu kontraktu w 2027 roku.
BVB bardzo chce jednak zatrzymać Schlotterbecka i nadal jest gotowe poprawić swoją ofertę. Obrońca ma na stole gotowy do podpisu kontrakt do 2030 roku, na lepszych warunkach finansowych, który uczyniłby go jednym z najlepiej zarabiających zawodników klubu. Nie ma formalnego terminu, ale szefowie Borussii chcieliby poznać decyzję do końca stycznia.
Według informacji Sky Sport Schlotterbeck rozważa możliwe przejście do Bayernu lub Realu Madryt - choć Barça również pozostaje w grze. Najwyższym priorytetem Blaugrany jest jednak pozycja napastnika. Klub w pierwszej kolejności szuka następcy Roberta Lewandowskiego i ma na celowniku snajpera ligowego rywala: Julián Álvarez z Atlético Madryt jest wymarzoną opcją dla Flicka i Joana Laporty.
Komentarze (25)