Jak przekazał wczoraj Juanma Castaño na antenie radia COPE, sytuacja Ronalda Araujo jest niepokojąca: "To poważniejsze, niż myśleliśmy. Sytuacja Araujo jest bardzo poważna i zobaczymy, czy jeszcze zagra w FC Barcelonie. To bardzo delikatna sytuacja" – powiedział prezenter programu "El Partidazo".
Z kolei Helena Condis, również z COPE, poinformowała, że w samym klubie udzielają mu pełnego wsparcia, ponieważ to już kilka epizodów lękowych, które się u niego nagromadziły. Psychicznie jest załamany.
W Barcelonie nie są w stanie określić, kiedy mógłby wrócić do pracy. Powiedziano mu, żeby dał sobie czas i że najważniejsze jest dojście do siebie pod względem psychicznym i mentalnym. Z tego powodu w samym klubie trudno teraz przewidzieć, jakie decyzje podejmie Barça, jeśli – jak wszystko na to wskazuje – Araujo będzie potrzebował dłuższej przerwy.
Mimo to zarząd nie wyklucza prób sprowadzenia na wypożyczenie innego środkowego obrońcy w najbliższym zimowym oknie transferowym, aby zabezpieczyć się na wypadek długiej nieobecności Araujo oraz naturalnej niepewności związanej z obecną sytuacją.
Komentarze (262)