Demolka i rozprężenie - Barça ogrywa Betis 5:3

Dariusz Maruszczak

6 grudnia 2025, 17:17

431 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Betis

RBB

Herb Real Betis

3:5

Herb Real Betis

FC Barcelona

FCB

  • Antony Matheus 6'
  • Diego Llorente 85'
  • Cucho Hernandez 90' (k.)
  • 11', 13', 40' Ferran Torres 
  • 31' Roony Bardghji 
  • 59' (k.) Lamine Yamal 

Jak to zazwyczaj bywa w rywalizacji tych zespołów, Barcelona i Betis zapewniły kibicom prawdziwą kanonadę strzelecką. Katalończycy wysoko prowadzili przez większość meczu, ale rozprężenie w końcówce sprawiło, że ostatecznie wygrali "tylko" dwiema bramkami.

Zaczęło się jednak źle. Barça znów dała się zaskoczyć na początku spotkania. Już w 6. minucie do siatki trafił Antony. Wydawało się, że mógł być spalony, ale tym razem linię łamał Jules Koundé. Verdiblancos długo się tym prowadzeniem jednak nie nacieszyli. W dwie minuty remontady dokonał Ferran Torres. Popularny „Rekin” ukąsił w 11. i 13. minucie. Najpierw wykorzystał dośrodkowanie Julesa Koundé, a później trafił do siatki dzięki zagraniu Roony’ego Bardghjiego, który miał też udział przy pierwszym golu.

Szwed kontynuował swoje popisy. W 30. minucie to on wpisał się na listę strzelców. Pedri doskonale znalazł Roony’ego, a ten zszedł do prawej nogi i idealnym strzałem pokonał Álvaro Vallesa. Warto dodać, że dośrodkowanie przy drugiej bramce też padło po zagraniu teoretycznie słabszą nogą Szweda.

Później znów błysnął Ferran. W 40. minucie napastnik zaliczył hat-trick, tym razem po uderzeniu z nieco dalszej odległości. Piłka odbiła się jeszcze od Marca Bartry, który rozpaczliwie próbował zablokować strzał, i wpadła do siatki. Ferran mógłby mieć nawet cztery gole, ale Valles nie dał się pokonać po krótkim słupku. W końcówce pierwszej połowy bramce Joana Garcíi zagrozili jeszcze Cucho i Ruibal, ale ich uderzenia okazały się niecelne. Barcelona ustawiła sobie rywalizację i do przerwy prowadziła 4:1.

Kolejne szanse i rozluźnienie

Mimo wysokiego wyniku Barcelona stwarzała kolejne szanse na początku pierwszej połowy. Groźnie atakowali Ferran Torres, Marcus Rashford czy Lamine Yamal. Katalończycy dołożyli jednak kolejnego gola dopiero po rzucie karnym. Piłka po uderzeniu Rashforda odbiła się od uda Bartry i następnie trafiła w jego rękę, a sędzia, ostrzeżony o tym zdarzeniu przez VAR, po obejrzeniu sytuacji na monitorze wskazal na 11 metr. Rzut karny na gola zamienił Lamine Yamal.

Barça mogła prowadzić jeszcze wyżej, ale Roony nie wykorzystał dobrej szansy po podaniu Lamine’a. Z kolei Betis domagał się odgwizdania faulu Joana Garcíi po jego wyjściu poza pole karne. Bramkarz Barçy skutecznie interweniował również po uderzeniu Antony’ego.

W końcu drużyna Flicka nieco spuściła z tonu, majac dobry wynik. Skończyło się to bramką dla Betisu autorstwa Diego Llorente, którego nie powstrzymał Pau Cubarsí. Katalończycy mogli odpowiedzieć za sprawą Marcusa Rashforda, jednak nie był to dzień Anglika, jeśli chodzi o wykańczanie akcji. A Verdiblancos kontynuowali natarcie. Po jednej z szarż Abde Koundé powalił Marokańczyka w polu karnym, co skończyło się jedenastką. Na gola zamienił ją Cucho. Więcej trafień jednak nie padło.

Ostatecznie Barça zwyciężyła 5:3. Katalończycy, mimo rozprężenia w końcówce rywalizacji, mogą w dobrych nastrojach podejść do rywalizacji z Eintrachtem. Zespół Flicka powiększył przewagę nad Realem Madryt do czterech punktów i ze spokojem będzie czekał na jutrzejszy pojedynek Los Blancos z Celtą.

Skład Barcelony: Joan García, Koundé, Cubarsí, Gerard Martín (63' De Jong), Balde (46' Christensen), Pedri (63' Bernal), Eric García (81' Jofre), Lamine Yamal, Roony (68' Fermín), Rashford, Ferran.

Skład Betisu: Valles, Ruibal, Bartra (60' Llorente), Natan (60' Junior Firpo - 89' Rodríguez), Gómez, Altimira (46' Deossa), Marc Roca, Antony (75' Pablo García), Fornals, Abde, Cucho.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (431)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy