I to jest ten lider!

Dariusz Maruszczak

2 grudnia 2025, 19:29

770 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:1

Herb FC Barcelona

Atlético Madryt

ATM

  • Raphinha 26'
  • Daniel Olmo 65'
  • Ferran Torres 90'
  • 19' Alejandro Baena 

Barcelonę w spotkaniu z Atlético czekał prawdziwy test na wiarygodność jej prowadzenia w tabeli. Katalończykom udało się go zdać i ostatecznie zwyciężyli 3:1, umacniając się na prowadzeniu w tabeli.

Atlético zaczęło agresywnie, ale dwukrotnie nadziało się na akcję Barcelony, a konkretnie długie podanie Lamine Yamala zewnętrzną częścią stopy. Ostatecznie te akcje nie zakończyły się powodzeniem, ale mogły pobudzić publikę zgromadzoną na Camp Nou. Podobnie jak późniejszy niecelny strzał Raphinhi.

To jednak Atlético wyszło na prowadzenie. W 19. minucie długie podanie na wolne pole zakończyło się golem Alexa Baeny. Początkowo trafienie nie zostało uznane ze względu na odgwizdanie spalonego, ale po analizie VAR okazało się, że gracz Rojiblancos nie był na nieprawidłowej pozycji, a linię łamał Pau Cubarsí. Ekipa Diego Simeone prowadziła 1:0.

Ile znaczą liderzy

Barcelona ruszyła do odrabiania strat. Udało się tego dokonać w 25. minucie. Pedri przytrzymał piłkę i uruchomił wychodzącego na czystą pozycję Raphinhę, posyłając mu znakomite podanie. Brazylijczyk minął Jana Oblaka i z dużym spokojem umieścił piłkę w siatce. Atlético mogło jednak ponownie wyjść na prowadzenie po kolejnym długim podaniu. Znów zawinił Cubarsí, który tym razem źle zagrał głową, co otworzyło kolejną szansę Baenie. Tym razem błyskawiczne wyjście z bramki Joana Garcíi uratowało gospodarzy.

Pudło Lewandowskiego

W 36. minucie to Barcelona miała doskonałą szansę na objęcie prowadzenia. Dani Olmo był faulowany w polu karnym przez Pablo Barriosa, a sędzia Ricardo de Burgos Bengoetxea od razu wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Robert Lewandowski, ale Polak fatalnie przestrzelił. Być może to był najgorzej wykonany rzut karny w karierze Lewego. Weteran dostał chwilę później szansę na rehabilitację po świetnym dośrodkowaniu Lamine Yamala, jednak tym razem znakomitą interwencją wykazał się Oblak. Do przerwy mieliśmy więc remis 1:1.

Wymiana ciosów

Na początku drugiej połowy mecz trochę się otworzył. Najpierw Julian Álvarez efektownym lobem próbował pokonać Joana Garcíę, ale bramkarz Barçy nie dał się zaskoczyć. Później przed doskonałą szansą stanął Raphinha po podaniu Lamine Yamala. Brazylijczyk fatalnie jednak przestrzelił. Następnie akcja przeniosła się pod pole karne Barcelony. Álvarez wyłożył futbolówkę Giuliano Simeone, ale i tak źle przyłożył nogę i skończyło się na strachu. Później Raphinha próbował stworzyć szansę Lewandowskiemu, jednak Polak nie zdołał sięgnąć piłki.

Gol i kontuzja

Barcelona wyszła na upragnione prowadzenie w 66. minucie. Pedri zagrał do Daniego Olmo, udział w akcji wziął jeszcze Lewandowski, a drugi z wymienionych precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Niestety Olmo przy akcji bramkowej doznał kontuzji i musiał opuścić murawę. Niedługo później wynik mógł podwyższyć Lamine Yamal po błędzie Atlético w rozegraniu piłki. I on jednak uderzył niecelnie w dobrej sytuacji, powtarzając wcześniejsze wyczyny kolegów z ataku.

Obrona i ostateczny cios

Prawdziwym egzaminem dla Barcelony było to, jak drużyna poradzi sobie po zejściu z boiska Raphinhi i Pedriego, którzy po ostatnich kontuzjach nie byli gotowi na pełne 90 minut. Atlético mogło wyrównać już w 79. minucie. Cubarsí znów łamał linię spalonego i rezerwowy Thiago Almada stanął przed dobrą okazją. Argentyńczyk nie poprowadził jednak później piłki na tyle dobrze, żeby oddać skuteczny strzał.

Barcelona starała się wypychać Atlético ze swojej stefy obronnej, ale kilka razy ekipie Diego Simeone udało się przedostać. Rojiblancos brakowało jednak wykończenia, zwłaszcza przy strzale Antoine’a Griezmanna, po którym piłka powędrowała w stronę linii bocznej, a nie końcowej. Dwukrotnie próbował odpowiedzieć Rashford, ale bez powodzenia. Rywala udało się jednak dobić. Ładnie wymieniona piłka na połowie rywala, dośrodkowanie Balde, a Ferran wykańcza akcję i pieczętuje zwycięstwo Blaugrany. Katalończycy wygrali 3:1 i przynajmniej do weekendu na pewno pozostaną liderami LaLigi.

Skład Barcelony: Joan García, Jules Koundé, Pau Cubarsí, Gerard Martin, Alejandro Balde, Eric García, Pedri (74' Marc Casadó), Dani Olmo (66' Marcus Rashford), Lamine Yamal (88' Andreas Christensen), Raphinha (74' Dro Fernández), Robert Lewandowski (67' Robert Lewandowski).

Skład Atlético: Jan Oblak, Nahuel Molina, José Maria Gimenez, Clement Lenglet, David Hancko, Johnny Cardoso (14' Koke - 75' Antoine Griezmann), Pablo Barrios, Giuliano Simeone (63' Alexander Sorloth), Alex Baena (62' Thiago Almada), Nico González (46' Conor Gallagher), Julian Álvarez.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (770)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy