W polskich mediach zawrzało. Informuje się, najwyraźniej głównie na podstawie wpisu jednego z profili na X, że w sprawie przyszłości Roberta Lewandowskiego w Barcelonie zapadła już ostateczna decyzja, a Polak nie będzie kontynuował kariery na Camp Nou. Rzeczywistość nie jest jednak tak jednoznaczna.
Zacznijmy od początku. Zamieszanie wywołał wpis sugerujący, że Barça nie przedłuży kontraktu Lewandowskiego, a napastnik odejdzie z klubu. Autorzy powołują się na doniesienia The Athletic. Wpis jest szeroko powielany również w polskich mediach.
Zaglądamy więc do źródła. Wygląda na to, że wpis powstał na podstawie tekstu katalońskiego korespondenta Pola Ballusa, bo to on jako ostatni ukazał się na łamach The Athletic w temacie Lewandowskiego. Autor unika jednoznacznych twierdzeń w swoim artykule. Pisze jedynie na podstawie źródeł w Barcelonie, że „najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest brak podpisania umowy przez 37-latka” i „wysoce prawdopodobne jest to, że będą musieli zainwestować w nowy numer 9”. W tym kontekście Ballus podaje, że „wymarzonym wzmocnieniem dla Joana Laporty jest Julian Álvarez”, ale jednocześnie dziennikarz przyznaje, że operacja byłaby bardzo trudna do zrealizowania i na ten moment trudno dostrzec jej pozytywny finał.
Nie zabrakło też tematu Harry’ego Kane’a. Ballus na podstawie swoich źródeł podaje, że Barcelona nie podjęła dotąd żadnych działań i dla klubu jest jeszcze na to za wcześnie, biorąc pod uwagę również przyszłoroczne wybory prezydenckie. A przecież klauzula odejścia Anglika obowiązuje tylko do końca stycznia. Na logikę - jak w takich warunkach Barça miałaby podejmować kategoryczną decyzję ws. Lewandowskiego, nie mając nawet potencjalnego następcy w ataku? Na wciąż wczesnym etapie sezonu, przed wyborami? A przecież według Ballusa bardzo prawdopodobne jest obecnie również odejście Marcusa Rashforda.
Jak widzimy, te doniesienia w rzeczywistości nie są tak jednoznaczne jak zostało to przedstawione w jednym z wpisów na X, co poniosło się szerokim echem również w Polsce. W artykule z września Ballus rzeczywiście informował, że Barcelona spodziewa się odejścia Lewandowskiego w lecie, ale nie było to przedstawione tak kategorycznie jak się to obecnie rozpowszechnia, pozostając bardziej w sferze domysłów, przewidywań i możliwości niż pewnych faktów. Ponadto warto zwrócić uwagę, że tekst dziennikarza The Athletic ukazał się w momencie, gdy Lewy dopiero wracał po kontuzji. Od tego czasu strzelił sześć goli i wrócił do wyjściowego składu, pozostając pierwszym wyborem Hansiego Flicka na pozycji „9”.
Zachęcamy zatem do korzystania z pierwotnych źródeł, bo, jak widać na tym przykładzie, na podstawie jednego wpisu na X można wykreować w przestrzeni medialnej jednak inną narrację niż to miało miejsce w założeniu samego autora doniesień.
Komentarze (20)