Barcelona uporała się z Alavés

Dawid Lampa

29 listopada 2025, 15:03

465 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:1

Herb FC Barcelona

Deportivo Alavés

ALV

  • Lamine Yamal 8'
  • Daniel Olmo 26', 90'
  • 1' Pablo Ibanez 

Mimo straty bramki w 1. minucie, Barcelonie udało się pokonać Deportivo Alavés 3:1. Bramki zdobywali Lamine Yamal i Dani Olmo (x2). Co najmniej do jutra Barça pozostanie na fotelu lidera w oczekiwaniu na odpowiedź Realu Madryt.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia ze strony gości. Już w pierwszej minucie Marc Casadó pomylił sie przy rzucie rożnym podczas wybicia, a Pablo Ibañez wykorzystał podanie Victora Parady, i precyzyjnym strzałem w dalszy słupek dał prowadzenie Alavés. Barcelona natychmiast ruszyła do odrabiania strat. Starania te przyniosły efekt bardzo szybko, bo już w 9. minucie. Po świetnym podaniu Raphinhi, które dotykał jeszcze Robert Lewandowski w polu karnym piłka trafiła do Lamine Yamala, który uderzeniem pod poprzeczkę doprowadził do remisu 1:1.

W 24. minucie Alavés było bliskie ponownego wyjścia na prowadzenie, ale świetną interwencją po groźnym strzale Jonny'ego popisał się bramkarz Barçy, Joan García. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na gościach zaledwie dwie minuty później. Kluczową rolę w akcji odegrał Raphinha, który dostał piłkę znów na boku, a całość akcji wykończył Dani Olmo, precyzyjnym strzałem w dolny róg. Było 2:1.

Ostatnia faza pierwszej połowy była nieco bardziej rwana i obfitowała w fizyczne starcia oraz kartki. Sędzia ukarał upomnieniami Abderrahmane Rebbacha oraz Marca Bernala, a Lamine Yamal potrzebował chwili na dojście do siebie po jednym z fauli. Goście mieli jeszcze doskonałą okazję na wyrównanie w 37. minucie, lecz Lucas Boye po dośrodkowaniu z rzutu wolnego główkował nad poprzeczką. Później, w końcówce pierwszej połowy próbował również Lamine Yamal, ale jego strzał wylądował na słupku. Do przerwy 2:1 dla Barcelony.

Druga odsłona rozpoczęła się od roszad w składzie Barcelony - na boisku pojawili się Marcus Rashford i Jules Koundé. Gospodarze od razu ruszyli do ataku, jednak Antonio Sivera świetnie spisywał się w bramce. W 50. minucie obronił groźny strzał Raphinhi, a siedem minut później zatrzymał główkę Roberta Lewandowskiego.

Po godzinie gry tempo nieco spadło, a obaj szkoleniowcy próbowali dać impuls swoim drużynom - weszli m.in. Pedri, Ferran Torres oraz były barcelonista, Carles Aleña po stronie gości. Barcelona wciąż przeważała: Marcus Rashford domagał się rzutu karnego po starciu w polu karnym, a Lamine Yamal i Dani Olmo oddali niecelne strzały. Alavés rzadko zagrażało bramce, skupiając się głównie na defensywie i próbach kontr.

Końcówka to więcej szarpania ze strony gości. Świetną sytuację miał Jon Guridi, który wyszedł sam na sam, ale jego strzał obronił Joan García. Choć sędzia odgwizdał spalonego, okazało się, że pomocnik Alavés był na prawidłowej pozycji. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do Barcelony. Po przejęciu piłki w końcówce Dani Olmo zagrał do Lamine Yamala, ten oddał mu futbolówkę, co poskutkowało świetną sytuacją. Hiszpan dzięki temu zdobył bramkę zamykającą mecz na 3:1.

FC Barcelona: Joan García - Eric García (Jules Koundé 46'), Pau Cubarsí (Andreas Christensen 84'), Gerard Martín, Alejandro Balde - Marc Bernal (Marcus Rashford 46'), Marc Casadó - Lamine Yamal, Dani Olmo, Raphinha (Pedri 60') - Robert Lewandowski (Ferran Torres 60').

Alavés: Antonio Sivera - Jonny, Nahuel Tenaglia, Jon Pacheco, Víctor Parada (Toni Martínez 80') - Antonio Blanco - Calebe (Carlos Vicente 59'), Denis Suárez (Ander Guevara 68'), Ibañez (Jon Guridi 68'), Abderrahmane Rebach (Carles Aleña 59') - Lucas Boye.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (465)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy