W mediach rozprzestrzenia się plotka, jakoby Luis Enrique zażądał sprowadzenia Rashforda, a pierwsza oferta ma wynieść ok. 50 mln euro

Mateusz Doniec

28 listopada 2025, 10:45

Mundo Deportivo, Fichajes

17 komentarzy

Fot. Getty Images

W ostatnich godzinach w hiszpańskich i polskich mediach zaczęła krążyć informacja o rzekomym zainteresowaniu PSG Marcusem Rashfordem. Szybka analiza łańcucha źródeł pokazuje, że cała historia ma bardzo wątłe podstawy i najprawdopodobniej opiera się na jednej plotce, która rozlała się po sieci bez faktycznego potwierdzenia.

Informacja zaczęła krążyć po sieci po publikacji na portalu Fichajes, który twierdził, że PSG przygotowuje ofertę 50 milionów euro za Marcusa Rashforda, rzekomo na wyraźną prośbę Luisa Enrique, dla którego Anglik miałby być jednym z priorytetów na kolejny sezon. Według tej wersji wydarzeń paryżanie chcą "wyprzedzić Barcelonę i inne wielkie kluby Europy". Tak przedstawiono to w oryginalnym tekście - mocno sensacyjnie i bez żadnego konkretu poza stwierdzeniem, że PSG złoży około 50 milionów, a trener ma naciskać na transfer.

Problem polega na tym, że ta historia pochodzi właśnie z Fichajes, portalu znanego z wytwarzania plotek bez pokrycia, a jej autorem jest Nacho Estrella, dziennikarz mający około 500 obserwujących na X, co mówi samo za siebie, jeśli chodzi o zasięgi i wiarygodność. Mimo to news zaczął rozpływać się w zagranicznych mediach i dotarł nawet do Hiszpanii.

W Mundo Deportivo Javier Gascón napisał później, że "różne informacje płynące w ostatnich godzinach z Francji i Anglii wskazują, że PSG interesuje się Rashfordem". Sęk w tym, że wszystko wskazuje na jedno z dwóch wyjaśnień: albo Gascón sam trafił na echo tej samej plotki, podbijanej przez serwisy z Francji i Anglii, które przepisały Fichajes bez wskazania źródła, albo, wiedząc, jak wątła jest jej geneza, postanowił użyć neutralnej formułki "źródła z Francji i Anglii", pasującej do zainteresowanego klubu i narodowości zawodnika, zamiast wprost cytować portal o takiej reputacji.

News trafił też już do Polski. Na dużym portalu WP Sportowe Fakty pojawiło się już twierdzenie, że "według Mundo Deportivo Anglik znalazł się na radarze innych czołowych klubów Europy, w tym PSG". To jednak zniekształcenie sytuacji - bo Mundo Deportivo wcale nie było źródłem tego newsa, a jedynie kolejnym ogniwem w łańcuszku, który zaczął się na Fichajes i dalej został rozwodniony przez różne zagraniczne portale. Podobny zabieg widzimy na portalu Goal.pl.

Efekt wygląda jak klasyczna "gra w głuchy telefon": mało wiarygodny portal wypuszcza sensację, zagraniczne serwisy podchwytują bez weryfikacji, duży hiszpański dziennik opisuje to ogólnikowo, by nie wskazywać źródła, polskie media podają, że "według Mundo Deportivo", choć MD tylko powieliło niepewną plotkę. W ten sposób informacja, która nie ma żadnego solidnego potwierdzenia, zaczyna wyglądać jak pełnoprawny news.

Ogólnie rzecz biorąc - nic nowego, ale warto mieć na uwadze takie "kwiatki" wobec zbliżającego się już powoli zimowego okienka transferowego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy