Iñaki Peña MVP meczu z Realem Madryt, ale Los Blancos wracają na pozycję lidera [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

23 listopada 2025, 21:47

95 komentarzy

Fot. Getty Images

Barcelona dzięki wczorajszemu zwycięstwu awansowała na fotel lidera LaLigi. Mimo to długo na nim nie została, bo Real Madryt odzyskał prowadzenie w tabeli po dzisiejszym meczu z Elche. Beniaminek sprawił jednak faworytowi wielkie problemy.

W pierwszej połowie okazji nie brakowało po obu stronach boiska. Pozytywnym bohaterem okazał się Iñaki Peña. Bramkarz wypożyczony z Barcelony wygrał pojedynek z Kylianem Mbappe, gdy ten szarżował w pole karne, mając sytuację 1 na 1. Peña nie dał się też pokonać Francuzowi przy mocnym strzale z bliskiej odległości, gdy instynktowanie udało mu się odbić uderzenie. Ładny strzał, ale minimalnie niecelny, zanotował Arda Güler.

Swoje szanse miało też Elche, i to doskonałe. Thibaut Courtois musiał interweniować przy strzałach Rafy Mira czy Andre Silvy. Obaj napastnicy kompletnie nie przyłożyli się do swoich prób. Generalnie akcje przenosiły się od jednego pola karnego pod drugie, a beniaminek nie zamierzał oddawać pola i grał odważnie. Do przerwy mieliśmy jednak bezbramkowy remis.

Iñaki Peña znów musiał się wykazać na początku drugiej połowy. Tym razem po krótkim słupku próbował go zaskoczyć Rodrygo, ale bramkerz Elche pozostał czujny i świetnie odbił piłkę na rzut rożny. W 53. minucie gospodarze zadali cios po pięknej akcji. German Valera posłał fantastyczne podanie piętą na wolne pole, a Aleix Febas umiejętnie wykończył akcję. Elche prowadziło 1:0.

Doskonałą szansę na wyrównanie miał Vinícius, ale podawał zamiast strzelać, a jego zagranie zablokował obrońca. Później defensor Elche skierował piłkę w stronę własnej bramki, ale odbiła się ona jedynie od poprzeczki. Real wyrównał w 78. minucie za sprawą Deana Huijsena. Piłkę zgrywał mu Jude Bellingham, być może ręką, jak sugerują niektórzy obserwatorzy.

Elche nie zamierzało jednak stosować „obrony Częstochowy”. Beniaminek ruszył po odzyskanie prowadzenia. I udało mu się to osiągnąć. W 84. minucie Álvaro Rodríguez, szkolony w Realu Madryt, mocno uderzył piłkę zza pola karnego i pokonał Courtois. Los Blancos potrafili jednak znów wyrównać. Tym razem bramkę zdobył Bellingham. Inna sprawa, że chwilę wcześniej Iñaki Peña świetnie interweniował, a następnie nabiegający Vinícius przypadkowo kopnął go w twarz, uniemożliwiając dalszą interwencję. Sędzia jednak nie zareagował.

Obie ekipy próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Real ostatnie minuty grał w przewadze po drugiej żółtej kartce dla Victora Chusta. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie, a spotkanie zakończyło się remisem 2:2. To oznacza, że Real wraca na pozycję lidera. Gdyby Elche utrzymało prowadzenie, to Barcelona byłaby pierwsza w tabeli. Los Blancos wyprzedzili Blaugranę o jedno oczko.

Iñaki Peña został wybrany MVP meczu po kilku świetnych interwencjach. Łącznie bramkarz Elche wybronił pięć uderzeń i zaliczył dwa udane wyjścia z bramki. Niezłe spotkanie rozegrał też Hector Fort, zmieniony w 66. minucie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (95)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy