Żegnamy się z Estadi Lluis Companys - bilans ery Montjuïc

Mateusz Doniec

17 listopada 2025, 20:30

Transfermarkt

6 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona już za chwilę wróci na Spotify Camp Nou, kończąc wymagający, często niewdzięczny, ale pełen emocji etap gry na Estadi Olímpic Lluís Companys. Ponad dwa lata na Montjuïc były dla klubu konieczną przystanią w czasie przebudowy stadionu i jednocześnie miejscem, które – mimo chłodniejszej atmosfery i trudniejszych warunków – potrafiło stać się domem na tyle, na ile było to możliwe. Zanim znowu otworzą się bramy Camp Nou, podsumowujemy bilans tego tymczasowego okresu. 

Barça rozegrała na stadionie olimpijskim 57 spotkań, wygrywając aż 43 z nich i zdobywając średnio 2,35 punktu na mecz. To bilans solidny, momentami imponujący, choć okraszony dziewięcioma porażkami, które do dziś wywołują wśród kibiców niejedno westchnięcie - pamiętamy doskonale m.in. klęskę 3:5 z Villarrealm, po której Xavi ogłosił rezygnację, 1:4 z PSG w Lidze Mistrzów, 2:4 z rewelacyjną Gironą bądź też porażkę 1:2 w Klasyku. Z ery Flicka należy wyciągnąć natomiast trzy domowe porażki z rzędu: z Las Palmas, Leganés i Atlético. Te milsze momenty wspominamy w tym artykule.

Jeśli porównać epoki obu trenerów, którzy mieli okazję prowadzić drużynę na Montjuïc, różnice punktowe są minimalne, ale bramkowe już znaczące. Xavi Hernández prowadził Barçę na Montjuïc w 24 meczach i wycisnął z nich 19 zwycięstw, tylko jeden remis i cztery porażki. Jego średnia 2,42 punktu na mecz to najlepszy wynik tego okresu. Zespół Xaviego strzelał mniej (54 gole), ale też tracił nieco mniej (28), budując bilans +26 – bardziej pragmatyczny niż spektakularny.

Pod Hansim Flickiem Montjuïc dostał już zupełnie inne oblicze: szybsze, bardziej bezpośrednie i przede wszystkim bogatsze bramkowo. W 33 meczach drużyna zdobyła aż 101 goli - średnio nieco ponad 3 na mecz! Przełożyło się to na bilans +63 i 24 zwycięstwa, choć kosztem nieco słabszej defensywy (38 goli straconych). Średnia punktów – 2,30 – idealnie oddaje charakter tej wersji Barçy: bardziej eksplozywnej, ale też bardziej ryzykownej.

Łącznie Montjuïc zamyka się bilansem bramkowym +89 i statusem stadionu, który – mimo trudnych warunków i atmosfery nieporównywalnej z Camp Nou – potrafił być dla Blaugrany twierdzą. Od zwycięskich europejskich wieczorów, przez ligowe dominacje, po dramatyczne remontady – wszystkie te liczby składają się na intensywny, chwilami chaotyczny, ale symboliczny etap. Teraz pozostaje ostatnia prosta: powrót do domu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy