Luis de la Fuente na konferencji prasowej po meczu z Gruzją apelował o spokój, szacunek do rywala i utrzymanie koncentracji mimo świetnej pozycji Hiszpanii w eliminacjach. Trener odniósł się też do kontuzji, sytuacji Huijsena i atmosfery oczekiwanej na La Cartuja.
Awans: Już choćby z szacunku do rywala - a mamy ogromny szacunek do wszystkich reprezentacji i do Turcji - musimy twardo stąpać po ziemi. Dopóki awans nie będzie pewny matematycznie, trzeba zachować takie nastawienie.
Perfekcyjna faza kwalifikacji: To wielki powód do dumy z tych zawodników. Mam szczęście prowadzić piłkarzy tej klasy, historycznej klasy, a przed nami jeszcze długa droga. Wciąż chcemy osiągać więcej, uzyskiwać lepsze wyniki. To coś pięknego móc trenować tę grupę młodych zawodników, którzy nigdy nie męczą się pracą nad tym, by być coraz lepszym.
Kontuzjowani zawodnicy: Te kontuzje otwierają drzwi innym piłkarzom, którzy w innych okolicznościach by ich nie dostali - i to jest sukces hiszpańskiego futbolu, wszystkich klubów, które szkolą coraz lepszych zawodników. Dzięki temu możemy z tego korzystać. To mnóstwo pracy ze strony klubów, zawodników i federacji, która ich powołuje.
Huijsen: Ma lekkie dolegliwości. Dziś priorytetem - jak zawsze - jest zadbać o piłkarza, co znów pokazaliśmy. Jesteśmy w pełnym kontakcie z lekarzami Realu Madryt i uznaliśmy, że najlepiej będzie, jeśli odpocznie. Jutro zobaczymy, jak się czuje, i ocenimy to wspólnie z naszym sztabem medycznym oraz lekarzami Realu. Nikt nie opuści zgrupowania, dopóki sztab medyczny nie powie inaczej. Zawodnik jest zachwycony, że może tu być, a jutro ocenimy, czy te drobne dolegliwości uniemożliwią mu grę w Sewilli.
Mecz na La Cartuja: Bardzo chciałbym, żeby stadion zaprezentował się w wyjątkowej oprawie - w typowej dla Sewilli atmosferze. Ci zawodnicy na to zasługują, a kwalifikacja do mundialu również. Chciałbym, żeby cały kraj zobaczył stadion, który żyje swoją reprezentacją. Sewilla nigdy nie zawodzi i bardzo chciałbym, żeby tak było i tym razem.
Komentarze (33)