Podczas konferencji na Wyższej Szkole Inżynierów Handlowych (ESIC) poświęconej przywództwu Xavi Hernández opowiedział o swoim okresie jako trener Barcelony – o początkach pracy, wysokich wymaganiach, które stawiał na początku, oraz o tym, jak zarządzał drugim pełnym sezonem. Była to szczera, pełna refleksji wypowiedź – zarówno o nim samym, jak i o drużynie.
Xavi Hernández: Rozpocząłem moją karierę trenerską w Barcelonie z bardzo wysokimi wymaganiami wobec zawodników i klubu. Klub wychodził z czasu, w którym nie było wielu wymagań. Moim błędem było utrzymanie tych wysokich standardów tylko przez rok, od mojego przyjścia aż do momentu, gdy wygraliśmy ligę i Superpuchar.
- Po pewnym czasie potrafiłem spojrzeć krytycznie na siebie i pomyślałem: "Cholera, co się ze mną stało?’". Obniżyłem te wysokie standardy i zawodnicy nie mieli już takiego samego nastawienia, tego samego szacunku, tego samego wysiłku. Wymagania stopniowo spadały do tego stopnia, że w moim ostatnim sezonie niczego nie wygraliśmy. Wyciągnąłem z tego wiele nauki. Musiałem być wobec siebie krytyczny.
Komentarze (47)