Zamiast prosto na zgrupowanie reprezentacji Polski, Robert Lewandowski poleciał do Nowego Jorku, by wziąć udział w symbolicznej ceremonii. Napastnik został głównym bohaterem wydarzenia o wyjątkowym znaczeniu dla Polonii w Stanach Zjednoczonych.
Kapitan reprezentacji Polski wziął udział w uroczystości rozświetlenia Empire State Building w Nowym Jorku w barwach biało-czerwonych z okazji Święta Niepodległości Polski. Ceremonia została zorganizowana we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie budynku:
10 listopada Empire State Building rozświetlił swój słynny na całym świecie szczyt w barwach białej i czerwonej, aby uczcić Święto Niepodległości Polski, we współpracy z Konsulatem Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Nowym Jorku.
Empire State Building zorganizował uroczystość iluminacji z udziałem polskiego piłkarza Roberta Lewandowskiego, który symbolicznie włączył słynny przełącznik świateł. Święto Niepodległości Polski, obchodzone 11 listopada, upamiętnia odzyskanie przez Polskę suwerenności w 1918 roku po 123 latach zaborów.
Dla polskiej społeczności w Stanach Zjednoczonych jest to czas, by oddać hołd trwałemu duchowi, historii i tożsamości kulturowej narodu polskiego. Dzień Niepodległości Polski to nie tylko moment refleksji, ale także święto odporności, jedności i dumy narodowej.
Dla samego Lewandowskiego była to chwila szczególna – nie tylko z powodu symbolicznego znaczenia, ale też medialnego rozgłosu, jaki zyskało wydarzenie. Empire State Building to jeden z najbardziej rozpoznawalnych budynków świata, a iluminacja jego szczytu w narodowych barwach Polski miała charakter prestiżowego gestu wobec polskiej społeczności w USA.
Jeszcze w niedzielę po meczu Celta Vigo – Barcelona (2:4), w którym Lewandowski zdobył hat-tricka, w polskich mediach pojawiły się informacje, że zamiast udać się bezpośrednio na zgrupowanie reprezentacji, kapitan Biało-Czerwonych poleci do Stanów Zjednoczonych. Adam Sławiński z Kanału Sportowego nie krył oburzenia:
To jest niewyobrażalny skandal moim zdaniem. Robert Lewandowski, zamiast na zgrupowanie reprezentacji Polski, udaje się na jakiś event, dokładnie nie wiem jaki, do Stanów Zjednoczonych, razem ze swoją małżonką
Według jego informacji Lewandowski miał przylecieć do Polski dopiero w nocy z poniedziałku na wtorek lub we wtorek rano, co oznaczało, że ominie pierwszy trening kadry. Sztab reprezentacji zaplanował poniedziałkowe zajęcia bez udziału mediów, a piłkarz ma być w pełni dostępny dla selekcjonera Jana Urbana dopiero w środę.
Dopiero później Marcin Wrona z TVN ujawnił, że chodzi o oficjalne zaproszenie na ceremonię rozświetlenia Empire State Building w barwach biało-czerwonych. W ten sposób wyjaśniło się, że nie chodzi o event komercyjny, lecz o symboliczny gest na rzecz Polski i Polonii w USA, którego gospodarzem był sam kapitan reprezentacji.
Empire State Building wielokrotnie zmieniał swoje oświetlenie, by uczcić ważne święta i wydarzenia różnych narodów, jednak dla Polski była to sytuacja wyjątkowa. Wcześniej iluminacja w barwach biało-czerwonych pojawiała się jedynie sporadycznie, bez udziału przedstawicieli sportu czy kultury. Tym razem uświetnił ją sam Lewandowski – jako ambasador polskiego futbolu i symbol sukcesu sportowego, który stał się rozpoznawalny globalnie.
Komentarze (7)