Julian Nagelsmann odniósł się do sytuacji Marca-André ter Stegena, który wraca do zdrowia po kontuzji i wciąż walczy o miejsce w kadrze Niemiec. Selekcjoner przyznał, że zimowy transfer bramkarza nie będzie łatwy, ale podkreślił, że najważniejsze jest dla niego regularne granie - niezależnie od rangi klubu.
Julian Nagelsmann: Rozmawialiśmy z Ter Stegenem przez telefon trochę dłużej w zeszłym tygodniu. U niego wszystko w porządku - to najważniejsza informacja. Myślę, że transfer zimą nigdy nie jest dla nas szczególnie łatwy. Nie stawiam warunku, że musi grać w topowym klubie, bo to przecież zawsze trochę kwestia interpretacji, co to znaczy "topowy klub". Dla niego najważniejsze jest na razie coś innego. On nie ma już 22 lat, dlatego najważniejsze jest, żeby grał.
- To, czy będzie to absolutnie topowy europejski klub, czy nie, nie jest najistotniejsze. Oczywiście dobrze by było, żeby – jeśli już gra – grał też na przyzwoitym poziomie. To też prawda. Ale przede wszystkim ważne jest, żeby w ogóle grał. Myślę, że na razie nie ma żadnych nowych informacji, bo sytuacja wciąż nie jest zbyt prosta. Trzeba zobaczyć, w jakim jest stanie zdrowia i jak wygląda jego forma fizyczna. Teraz ponownie rozpoczął treningi.
- Mimo to, także z punktu widzenia klubu, zawsze jest jasne, że musi pojawić się jakiś zespół, który zimą najwyraźniej nie jest do końca zadowolony ze swojego bramkarza. Bo w normalnych okolicznościach nie sprowadza się bramkarza takiej klasy. Sytuacja nie jest więc szczególnie łatwa, ale wierzę, że jakiś klub się na to zdecyduje, bo Marc po prostu jest bardzo dobrym bramkarzem i teraz znów jest zdrowy. Zobaczymy więc, co się wydarzy - nie mam na to wpływu. On sam też ma na to wpływ tylko w ograniczonym stopniu.
To samo dotyczy też jego agenta - on również ma na to wpływ tylko w ograniczonym stopniu. Zobaczymy więc, co się wydarzy. Wszyscy cieszymy się, że jest zdrowy, i wszyscy mamy nadzieję, że zostanie pierwszym bramkarzem w jakimś klubie. Wtedy będziemy kontynuować plan, który wcześniej sobie wyznaczyliśmy. Jeśli tak się nie stanie, będziemy musieli dalej zastanowić się nad szeroko dyskutowanym tematem bramkarza.
Komentarze (10)