Temat zdrowotny w Barcelonie znów wyrasta na główną kwestię do rozważań w mediach. Kolejnego materiału w tym zakresie dostarczyła dziennikarka RAC1 Marta Ramon, która analizuje powody obecnych problemów.
Zgodnie z jej informacjami w szatni narasta poczucie niepokoju w związku z licznymi kontuzjami, a są tacy piłkarze, którzy zaczynają krytycznie patrzeć na dział przygotowania fizycznego. Uważają oni, że nie trenują wystarczająco dobrze i w rezultacie są bardziej narażeni na urazy. Źródła z drużyny wskazują, że nie ma przypadku w tym, że większość zawodników ma intensyfikować indywidualne treningi ze specjalistami spoza klubu. Dziennikarka nie wymienia konkretnych nazwisk, ale warto przypomnieć, że np. Marcus Rashford pracował ostatnio poza ośrodkiem Barcelony.
Według Ramon w omawianym gronie piłkarzy narzeka się na zbyt małą liczbę ćwiczeń siłowych. Cześciej pracuje się z gumami i piłkami szwajcarskimi niż z ciężarkami. Dziennikarka podkreśla, że nie można generalizować, ponieważ w szatni są różne opinie, ale niektórzy gracze wyrazili już swój niepokój o przygotowanie fizyczne.
Obciążenie z poprzedniego sezonu
Jaki jest powód zaistniałej sytuacji? Zdaniem Ramon obciążenia nie były minionego lata tak duże jak w 2024 roku. Na początku pracy Hansiego Flicka intensywność treningów była bardzo wysoka, aby rozpocząć sezon z dobrą wydajnością fizyczną. Wymagający sezon odcisnął jednak swoje piętno, a gracze byli wyczerpani. Dlatego w lecie 2025 roku zmieniono plan i zmniejszono obciążenia, aby zrekompensować te konsekwencje fizyczne. Nie udało się tego osiągnąć.
Koszmarne tournée
Drużynie nie podobały się też inne rzeczy. Jak podaje Ramon, za negatywny czynnik uznawane jest też azjatyckie tournée. Piłkarze nie odpoczęli i nie mogli dobrze trenować podczas żadnego dnia tego wyjazdu ze względu na długie i niekomfortowe podróże, ekstremalnie wysokie temperatury i dużą wilgotność. Treningi nie były optymalne, a pobyt był męczący w każdym zakresie. Flick skrytykował nawet przed Joanem Laportą złą organiację tournée. Warto przypomnieć, że sam Robert Lewandowski podkreślał, że na jego sytuację zdrowotną bardzo negatywnie wpływał pobyt w Azji, z różnymi negatywnymi aspektami tej części presezonu.
Brak rozwiązań
Ramon podsumowuje, że Barcelona nie znalazła rozwiązania na to, jak poradzić sobie z przeciążeniem fizycznym po poprzednim sezonie i jednoczesnym stawieniu czoła wymaganiom obecnej kampanii. A tymczasem kolejnym aspektem są zbliżające się mistrzostwa świata i wzrost wymagań ze strony reprezentacji.
Ramon pisze, że sam Flick ma niewielkie pole manewru, bo jego wpływ ogranicza się do treningów i meczów. Trener w lecie 2024 roku nie zabrał ze sobą specjalistów od przygotowania fizycznego i dostosował się do tych wybranych przez klub: Julio Tousa, który stanął na czele tego działu, a także Raúla Martíneza, który został szefem zespołu fizjoterapeutów i specjalistów od rehabilitacji. Ta struktura miała być niezależna od zmian szkoleniowców i być filarem funkcjonowania Ciutat Esportiva. Ramon podsumowuje, że Flick może prosić o wyjaśnienia czy przedstawiać sugestie, ale wytyczne i sposób pracy są mu tylko przekazywane.
Pytanie bez odpowiedzi brzmi, czy, mimo tych problemów, Barcelona zdoła jeszcze się odkręcić na poziomie fizycznym w tym sezonie.
Komentarze (59)