Stacja Movistar+ pokazała kilka nieemitowanych wcześniej ujęć z Klasyku w programie "El Día Después". W rolach głównych Jude Bellingham, Vinícius, Lamine Yamal czy Ferran Torres.
Jednym z głównych bohaterów był Jude Bellingham - zarówno sportowo, jak i poza boiskiem. Anglik strzelił gola i asystował przy pierwszym, pokazując, że wrócił do najwyższej formy. W jednej z akcji Barça domagała się czerwonej kartki za faul na Pedrim.
Kanaryjczyk leżał na murawie, gdy Anglik podszedł do niego i pociągnął go za włosy. Barça domagała się kartki, a Bellingham, słysząc protesty, zwrócił się do sędziego: "Ni con Negreira" ("Nie, nawet z Negreirą"). Powtórzył to dwa razy.
Bellingham był też bohaterem innego, mniej sportowego zachowania. Kamery uchwyciły, jak powtarza gest z dłonią w okolicach krocza, z wyzywającą miną - gest niemal identyczny jak ten, który rok temu kosztował go grzywnę 25 tys. funtów i kara w zawieszeniu ze strony UEFA podczas EURO 2024. Wtedy piłkarz tłumaczył, że była to "żart" skierowany do znajomych na trybunach. Na razie nie wiadomo, czy LaLiga zajmie się sprawą.
Inne z ujęć stacji Movistar pokazało rozmowę Ferrana Torresa z Viníciusem Juniorem przed rzutem karnym Mbappé. Los Blancos mogli podwyższyć na 3:1 na początku drugiej połowy, gdy podyktowano karnego za zagranie ręką Erica Garcíi. Ferran próbował wybić Brazylijczyka z rytmu, przypominając mu, że stracił status w Madrycie: "Już ich nie wykonujesz?". Piłkarz Realu odpowiedział tylko: "Nie obchodzi mnie to. Strzela Kylian".
Mniej spokojnie Vinícius zareagował po spięciu z Pedrim. Kanaryjczyk protestował, a Brazylijczyk, odchodząc w złości, zrugał go: „Beksa, ciągle gada. Beksa, przestań gadać, gadaj tutaj, bekso”.
Viníciusa najbardziej rozwścieczył jednak Lamine Yamal. 18-latek, schodząc do szatni, powiedział Brazylijczykowi: "Bijemy się?". To odpowiedź na słowa Viniego: "Gadaj w domu". Wcześniej Hiszpan miał też rzucić wyzwanie o głowę wyższemu i 20 kg cięższemu Courtois: "Widzimy się w ...".
Komentarze (101)