"Fermín jak Pedro"

Dawid Lampa

25 października 2025, 22:30

Mundo Deportivo

2 komentarze

Fot. Getty Images

Każda drużyna potrzebuje zawodnika numer dwanaście i nie chodzi tym razem o kibiców. Mowa o piłkarzu, który nie zawsze będzie grał pierwsze skrzypce w wyjściowej jedenastce, ale jako pierwszy podniesie się z ławki i da impuls swojemu zespołowi. Taki był Pedro Rodríguez i taki jest Fermín López.

Mundo Deportivo: Latem Pedro Rodríguez rozpływał się nad Fermínem Lópezem. - Bardzo niedocenia się takich zawodników, jak Fermín, którzy są w ciągłym ruchu. Poza tym ci, którzy dużo się poruszają, zwykle wbiegają w pole karne i strzelają gole - powiedział w wywiadzie dla dziennika El País. Te słowa Pedro, który w wieku 38 lat nadal jest ważną postacią Lazio, padły przy okazji zestawienia obu piłkarzy. Mimo że grają na innych pozycjach, łączy ich zdolność do ataku przestrzeni z drugiej linii, element zaskoczenia w grze, a nawet sposób wejścia do elitarnego futbolu. Obaj potrafili się przebić w szatniach wypchanych gwiazdami i jakością. Pedro ponad 15 lat temu, a Fermín kilkanaście miesięcy temu. Statystyki potwierdzają podobieństwo między oboma graczami.

Fermín to Pedro 2.0 Barcelony. Kanaryjczyk debiutował u Pepa Guardioli, zawodnik z Huelvy u Xaviego, a teraz ugruntował swoją pozycję u Hansiego Flicka. Fermín był kluczowy w ostatnim zwycięstwie Barcelony, mając udział przy trzech z sześciu goli strzelonych Olympiakosowi (6:1). Był to jego 42. mecz w podstawowym składzie. Pedro w swoim 42. spotkaniu strzelił gola i zaliczył asystę w wygranym 5:1 spotkaniu Barcelony z Panathinaikosem, czyli odwiecznym rywalem Olympiakosu tak naprawdę w każdym sporcie. Podobne historie oddalone od siebie w czasie o półtorej dekady.

Fermín zbliża się powoli do setki występów w Barcelonie. W 95 meczach zdobył 24 gole i zanotował 9 asyst. Ma to we krwi. Nie potrzebuje wielu kontaktów z piłką, by znaleźć drogę do siatki. Ta bezczelność i łatwość były także znakiem firmowym Pedro na początku jego kariery. Po 95 meczach miał na liczniku 36 bramek i 11 asyst. Lepsze liczby, wynikające również z bardziej ofensywnego profilu gracza z Wysp Kanaryjskich. Był skrzydłowym lub drugim napastnikiem, podczas gdy Fermín, choć błyszczy z przodu, z definicji jest pomocnikiem.

Jeśli porównamy pierwsze 42 występy w podstawowym składzie obu zawodników, liczby są uderzająco podobne. Fermín jako starter ma 18 goli i 7 asyst. Pedro po pierwszych 42 meczach od 1. minuty uzbierał 19 bramek i 4 ostatnie podania. Choć profilami są inni, łączy ich instynkt strzelca, nieustępliwość w każdej minucie gry oraz gen rywalizacji.

Pedro był kluczowy dla sukcesów Barcelony Guardioli, tak jak Fermín wyrósł na kluczowego dla Flicka - czy to w roli wychodzącego w pierwszej jedenastce, czy jokera. Obecnie jest najlepszym strzelcem drużyny: ma 5 goli w 7 występach. W tym sezonie notuje 1,08 gola na 90 minut (0,99 jeśli liczyć z doliczonym czasem gry), co daje mu najlepszą średnią w zespole. Fermín wie już, jak to jest strzelać Realowi Madryt - zrobił to na Bernabéu, choć wtedy nie wygrał. Pedro również „ochrzcił” Bernabéu już przy pierwszej wizycie. Historia ciągle się powtarza. 16 lat starszy Pedro jest dla Fermína jak lustro.

Ostatnie artykuły o Fermínie Lópezie na FCBarca.com:

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy