Jaki jest plan FC Barcelony na Xaviego Esparta?

Grzegorz Skowronek

24 października 2025, 09:20

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

Jeszcze niespełna 2 lata temu Xavi Espart był jedną nogą poza FC Barceloną. Teraz, urodzony w 2007 roku prawy obrońca trenuje razem z zespołem Hansiego Flicka. Nieoczywisty talent, który za chwilę może rozgościć się w pierwszej drużynie. Jak kolejna perełka La Masii zostanie zagospodarowana przez obecny sztab?

Kiedy wydawało się, że będzie musiał szukać sobie innego miejsca do kontynuowania przygody z piłką, Xavi Espart z pozycji defensywnego pomocnika został przemianowany na bocznego obrońcę. Eksperyment się udał, a sytuacja wychowanka zmieniła się o 180 stopni. Espart zaczął notować świetne występy, wykorzystywał atuty, które nabył przez lata jako środkowy pomocnik do gry bliżej linii bocznej, dzięki czemu stał się ofensywnie grającym prawym obrońcą. Z biegiem czasu stał się solidny w defensywie oraz poprawił ustawianie się.

W zeszłym sezonie stał się kluczowym elementem układanki Juliano Bellettiego w zespole U-19. Jego wpływ na grę zespołu był tak duży, że Barça zdecydowała się przedłużyć umowę Esparta do 2028 roku. Kolejnym kamieniem milowym w rozwoju młodzieńca było zaproszenie od Hansiego Flicka do treningów z pierwszym zespołem. Naturalnie, miejscem Xaviego Esparta są obecnie rezerwy, natomiast stara się on czerpać z każdej okazji, która przed nim się otwiera. Zasiadł na ławce rezerwowych w LaLidze, a później w Lidze Mistrzów, kiedy Barcelona podejmowała Olympiakos.

Niemiecki szkoleniowiec i jego sztab już wcześniej zdawali sobie sprawę z potencjału obrońcy, jednak jak donosi Sport, jego jakość na treningach z pierwszą drużyną zaskoczyła wszystkich. To dlatego tak długo przebywał z ''jedynką''. ''Wygląda jakby całe życie grał u boku gwiazd światowej klasy'' - pisze Sergi Capdevila.

Mimo wszystko, na dzisiaj Xavi Espart ma rozwijać się w drużynie rezerw. W zespole prowadzonym przez Bellettiego jest postacią fundamentalną, a sam rytm meczowy na tym etapie jest najistotniejszy. 18-latek musi być jednak gotowy na to, że w przypadku urazów lub innych nieprzewidzianych sytuacji wskoczy znów na listę powołanych przez Flicka.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze