Ile brakuje Barcelonie do powrotu do zasady 1:1

Mateusz Doniec

17 października 2025, 14:45

Culemania, RAC1

23 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona coraz bardziej zbliża się do osiągnięcia finansowej równowagi, która pozwoli jej działać na rynku transferowym bez ograniczeń. Klub ma już za sobą najtrudniejszy etap naprawy budżetu i stoi o krok od powrotu do zasady 1:1, dzięki której będzie mógł rejestrować zawodników bez dodatkowych zabezpieczeń.

Według ustaleń Victora Malo z portalu Culemania Barcelona znajduje się obecnie 36 milionów euro od osiągnięcia słynnej zasady 1:1, która umożliwia rejestrowanie zawodników bez konieczności przedstawiania dodatkowych zabezpieczeń. Oznacza to, że po wpłynięciu 30 milionów euro z tytułu sprzedaży miejsc VIP (PSL – Personal Seat License) klub będzie praktycznie "oczyszczony" finansowo. W styczniu 2025 Barça otrzymała z tego tytułu 58 mln euro – 30 mln od katarskiego funduszu Forta Advisors i 28 mln od arabskiego New Era Visionary Group, zarządzanego przez Ruslana Birladeanu. We wrześniu wpłynęło kolejne 12 mln euro, a w księgach wykazano już 71,6 mln jako "całkowicie otrzymane".

Do zaksięgowania pozostaje jeszcze około 30 mln euro, które – zgodnie z zasadą ostrożności audytorów – zostaną ujęte dopiero po faktycznym przelewie, planowanym na styczeń 2026 roku. Po ich wpływie Barcelonie brakowałoby już jedynie 7 mln euro, które mogłyby pochodzić z dowolnej drobnej operacji finansowej, np. sprzedaży kolejnych praw do miejsc VIP. Na ten moment klub sprzedał zaledwie 475 z 9600 planowanych miejsc na nowym Camp Nou.

Jak poinformowała Marta Ramon z RAC1, dane Victora Malo są zgodne z obliczeniami klubu. Barça szacuje, że do powrotu do reguły 1:1 brakuje jej około 37 milionów euro – z czego 30 milionów to wciąż nieotrzymane środki z miejsc VIP, a 7 milionów stanowią dodatkowe przychody, które mają zniwelować pierwszy z gwarancyjnych depozytów uruchomionych latem. Klub prowadzi obecnie negocjacje z LaLigą, by sformalizować tę operację i odzyskać pełną zdolność rejestracyjną jeszcze przed zimowym oknem.

W razie opóźnienia tych wpływów Barça nadal ma plan B. Według Culemanii tego lata bardzo blisko odejścia byli Fermín López i Marc Casadó. Chelsea oferowała za Fermína co najmniej 50 mln euro, co pozwoliłoby natychmiast osiągnąć 1:1, lecz zawodnik ostatecznie zdecydował się pozostać w klubie. Casadó otrzymał z kolei oferty rzędu 30–35 mln euro, ale mimo rozmowy z Hansim Flickiem – w której usłyszał, że jego rola będzie ograniczona – również postanowił zostać.

Obie te sprzedaże pozwoliłyby Barcelonie spełnić wymogi Fair Play, jednak zarząd wolał utrzymać bardziej kompletną i konkurencyjną kadrę. Na dziś priorytetem pozostaje sprzedaż kolejnych miejsc VIP, a główny cel jest jeden – odzyskać pełną płynność i móc działać normalnie podczas zimowego okna transferowego.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (23)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy