Ousmane Dembélé wykorzystuje swój życiowy moment. Jak informuje L’Équipe, świeżo upieczony zdobywca Złotej Piłki 2025 chciałby renegocjować kontrakt z Paris Saint-Germain i uzyskać podwyżkę, argumentując to nowym statusem sportowym. Klub nie zaprzecza, że temat może się pojawić, ale chce zachować pełną kontrolę nad tempem i zakresem rozmów.
Francuski dziennik ujawnia, że w umowie skrzydłowego do 2028 roku mogła znajdować się specjalna "klauzula Ballon d’Or", przewidująca premię w wysokości kilku milionów euro. PSG ma jednak kwestionować jej istnienie. Jeden z cytowanych rozmówców z klubu miał ironicznie zapytać: "Myślisz, że kiedy przychodził do PSG, wyobrażał sobie, że ją zdobędzie?".
Według L’Équipe choć formalnie nie rozpoczęto jeszcze negocjacji, przedstawiciele zawodnika i klubu spotkali się w dniach po gali w Paryżu. Dembélé chce, by jego ostatnie liczby – 35 bramek i 16 asyst we wszystkich rozgrywkach – oraz status najlepszego piłkarza świata zostały uwzględnione przy aktualizacji jego wynagrodzenia. Obecna pensja, sięgająca ponad 1,5 mln euro brutto miesięcznie, czyli około 18 milionów euro rocznie brutto, już należy do najwyższych w PSG, ale zdaniem otoczenia piłkarza "nie odzwierciedla jego nowej rangi".
Z drugiej strony paryski klub nie planuje skokowego wzrostu wydatków. L’Équipe podkreśla, że PSG działa w realiach finansowego fair play i nie zamierza wracać do poziomu pensji z czasów Messiego i Neymara, którzy inkasowali nawet 30 mln euro netto rocznie.
Podsumowując, choć temat nie jest jeszcze formalnie otwarty, wewnętrznie w PSG nikt nie ma wątpliwości, że Złota Piłka Dembélé wpłynie na przyszłość jego kontraktu. Sam zawodnik ma świadomość, że po latach niepewności w Barcelonie i początkowych kontuzjach w Paryżu dziś wreszcie trzyma wszystkie karty w ręku.
Komentarze (23)