Kolejne popisy Pedriego, Hiszpania wygrywa z Bułgarią [WIDEO]

Dariusz Maruszczak

14 października 2025, 22:35

43 komentarze

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii grała dziś swój mecz z Bułgarią, a mimo paru zmian w zestawieniu Luis de la Fuente nie uwzględnił w swoich rotacjach Pedriego. Kanaryjczyk zagrał w wyjściowym składzie i znów dał prawdziwy popis, a jego ekipa odniosła pewne zwycięstwo.

Pomocnik Barcelony po raz kolejny znalazł się w podstawowej jedenastce, choć kataloński klub jeszcze przed zgrupowaniem zwracał uwagę reprezentacji na zmęczenie swojego piłkarza. De la Fuente nie zdecydował się jednak odstawić Pedriego, a na ławce rezerwowych zasiadł drugi zawodnik Barçy Pau Cubarsí. W porównaniu do spotkania z Gruzją do wyjściowej jedenastki weszli Alejandro Grimaldo, Aymeric Laporte, Alex Baena i Samu Omorodion.

Hiszpania od początku spotkania dominowała i kreowała okazje bramkowe. Duży w tym udział Pedriego, który znów był głównym reżyserem La Rojy. Kanaryjczyk miał też swoje szanse na gola. W 22. minucie trafił w poprzeczkę, a później jeszcze oddał jedno niecelne uderzenie. Pedri nie staczał wielu pojedynków, ale co pewien czas otwierał grę swoimi podaniami. Jak w 35. minucie, gdy posłał kolejne podczas tego zgrupowania dopieszczone zagranie za linię obrony do Robina Le Normanda. Stoper zgrał do Mikela Merino, a ten umieścił futbolówkę w siatce. Po pierwszej połowie Hiszpania prowadziła z Bułgarią 1:0.

Po przerwie obraz gry się nie zmienił. W 57. minucie Hiszpania podwyższyła prowadzenie. Szybkie rozegranie do skrzydła i dośrodkowanie Alejandro Grimaldo zakończyło się drugim golem Merino. Czas upływał, a De la Fuente zmienił Martína Zubimendiego oraz Alexa Baenę, ale nie Pedriego. Niedługo później, w 67. minucie, piłkarz Barcelony wreszcie opuścił boisko, a w jego miejsce na murawie zameldował się Pablo Barrios.

Pedri zakończył spotkanie z trzema kluczowymi podaniami i jedną wykreowaną dużą szansą. Miał 93% skuteczność zagrań i łącznie aż 123 kontakty z piłką. Do tego popracował w obronie – odzyskał cztery piłki, miał jeden przechwyt i jedno wybicie futbolówki.

W 79. minucie Hiszpania strzeliła kolejnego gola. Piłkę do własnej bramki niefortunnie skierował Atanas Czernew. Wynik rywalizacji został ustalony w doliczonym czasie gry za sprawą Oyarzabala, który pewnie wykorzystał rzut karny. Pau Cubarsí nie pojawił się już na boisku. Hiszpania wygrała 4:0 i ma na koncie 12 punktów, o trzy więcej od Turcji.

Z kolei Marcus Rashford pojawił się na murawie w 71. minucie meczu Anglii z Łotwą. Jego drużyna wygrała 5:0 i zapewniła sobie awans na mundial.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (43)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy