Przerwa reprezentacyjna zbiera swoje żniwa, a zawodnikiem Barcelony, który wrócił do klubu, jest Dani Olmo. Kontuzja piłkarza może go wykluczyć z gry nawet na okres od trzech do czterech tygodni. Mundo Deportivo zastanawia się, kto mógłby zagrać na jego pozycji w tym czasie.
Biorąc pod uwagę fakt, że niedostępni na ten moment są Raphinha i Fermín López, którzy są na końcowym etapie rehabilitacji po urazach, a kontuzjowani są dodatkowo Gavi i Lamine Yamal, sprawa staje się dość ciężka dla Hansiego Flicka. Niemiec będzie musiał ułożyć jedenastkę w swojej ulubionej formacji 4-2-3-1, eksperymentując z zawodnikiem na pozycji ofensywnego pomocnika.
Przynajmniej przeciwko Gironie, Flick będzie miał ten problem, gdyż choć możliwe jest, że Fermín López i Raphinha dostaną zielone światło do gry, to nie powinni pojawić się na boisku od pierwszej minuty. Trzeba będzie kombinować.
W zeszłym sezonie na pozycji ofensywnego pomocnika wychodzili w pierwszym składzie następujący zawodnicy, według wyliczeń Mundo Deportivo: Dani Olmo (20 razy), Fermín López (12), Gavi (11), Pablo Torre (6), Raphinha (5), Pedri (5), Gavi (1) i Ferran Torres (1). Z tej listy dostępni dla niemieckiego szkoleniowca Barçy są jedynie Pedri i Ferran, a do tego dochodzi jeszcze ściągnięty latem Roony Bardghji.
Możliwości dla Hansiego Flicka, przy użyciu zawodników pierwszego zespołu, jest kilka, ale każda z nich zakłada, że zawodnik wystąpi nie na swojej nominalnej pozycji. Wyżej może zagrać Pedri, co sprawi, że do pary z Frenkiem de Jongiem dołączy ktoś inny. Niewykluczone jest również wystawienie Ferrana Torresa, który grałby za Robertem Lewandowskim, a wtedy na skrzydłach mogliby wystąpić Roony Bardghji i Marcus Rashford. To wydaje się najbardziej prawdopodobną opcją. Trener Barcelony może również postawić na Anglika w środku, a Ferrana przesunąć na skrzydło lub zrobić ten sam zabieg z Roonym Bardghjim.
W kolejce do gry czekają jednak młodzi zawodnicy - Toni Fernández i Pedro 'Dro' Fernández - którzy mogliby z powodzeniem występować na takiej pozycji. Kiedy, jeśli nie ze słabo prezentującą się w tym sezonie Gironą, będzie dla nich odpowiednia szansa, żeby zaistnieć? Skład na spotkanie z zespołem z Katalonii będzie dla Flicka sporym bólem głowy.
Być może, to już czas na Toniego Fernándeza, jak pisał nasz redaktor, Dariusz Maruszczak.
Komentarze (11)