Toni Kroos: Barcelona gra być może najbardziej atrakcyjny futbol w Europie, ale z taką grą nie wygrasz Ligi Mistrzów

Mateusz Doniec

7 października 2025, 11:45

Einfach mal Luppen

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Toni Kroos porozmawiał ze swoim bratem Felix w ich podcaście Einfach mal Luppen m.in. na temat meczu Barcelony z Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów. Były zawodnik Realu Madryt powiedział m.in. że Barcelona gra być może najbardziej atrakcyjny futbol w Europie, ale z taką grą nie wygra Ligi Mistrzów.

Toni Kroos: Mam tu coś... mogę ci to pokazać. Zrobiłem sobie wczoraj kilka notatek. Patrz, jedno mam nawet zakreślone. Napisałem to w 85. minucie: PSG wygrywa ten mecz, gdyby nie miało tylu kontuzji”. I, jak się okazało, wygrali nawet z nimi. Właśnie to chciałem powiedzieć: To, że PSG mogło wygrać nawet bez tych nieobecnych, pokazuje coś jeszcze. Barcelona gra obecnie prawdopodobnie najbardziej atrakcyjny futbol w całej Europie — jeśli nie najbardziej atrakcyjny. Muszę przyznać, że oni trzymają się swojego stylu do końca. Naprawdę wierzą w to, co robią. Ich plan jest prosty: zawsze strzelić o jednego więcej niż rywal. To brzmi banalnie, jak coś, co mówi każdy, ale to nieprawda. Wiele drużyn wychodzi z założenia: "najpierw nie stracić". A oni wręcz przeciwnie — świadomie ryzykują, zostawiają przestrzenie, bo wierzą, że z piłką są lepsi od wszystkich.

- Zaufanie do własnych zawodników mają ogromne — szczególnie do tych z przodu, w kreacji i wykończeniu. Dlatego grają z taką odwagą. I to się im udaje — powiedziałbym, że w 95% meczów. Czysto piłkarsko to dziś chyba najlepsza drużyna w Europie. Ale — i tu jest to moje ale, które powtarzam od zeszłego sezonu — z taką grą nie wygrasz Ligi Mistrzów. Mówiłem to już rok temu, od początku sezonu. Oni są tak dobrzy, że potrafią tym stylem zdominować i ograć większość rywali. Ale to ryzyko, które podejmują, prędzej czy później się zemści.

- Wystarczy gorszy dzień Pedriego, Lamine Yamala, Raphinhi — kogokolwiek z tej ofensywnej czwórki — i ta sama odważna gra stanie się problemem. Pojawi się przeciwnik, który ich zrani, który wykorzysta każdy centymetr miejsca za linią obrony i wyrzuci ich z Ligi Mistrzów. Tak jak rok temu zrobił to Inter.

- Jestem przekonany, że to znowu się stanie — w 1/8 finału, ćwierćfinale, półfinale, gdzieś tam po drodze. Bo oni są świetni, mają genialnych piłkarzy, ale nie da się grać ciągle na ryzyku. Nie zawsze będziesz w stanie strzelać 5-6 bramek na mecz, nie zawsze wszyscy będą zdrowi.

- I to właśnie w Lidze Mistrzów w końcu ich dopadnie. W lidze — wiadomo — tam dominuje od początku do końca, bo ma za dużą jakość. Ale w Europie trafisz na drużynę, która nie odpuści. Nawet Real, choć w ostatnich Klasykach wyglądał fatalnie, średnio po cztery gole w plecy, ma przecież profil zawodników, którzy potrafią Barcelonie zrobić krzywdę. Po prostu w zeszłym sezonie tego nie potrafili wykorzystać. Mam nadzieję, że w tym będzie inaczej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy