Były międzynarodowy sędzia Antonio Mateu Lahoz wyjaśnił w programie Tiempo de Juego, że jego zdaniem sytuacja z faulem Ronalda Araujo na Isaacu Romero to nie był rzut karny.
Mateu Lahoz: To, co wydarzyło się w Sewilli z Isaakiem Romero, to taki łosoś. Łosoś to dla mnie wtedy, gdy zawodnik wyskakuje, prawda? Obunóż, w dowolnym kierunku. W trakcie gry może ci to umknąć, bo twoja pozycja, twoje ustawienie, nie jest najlepsze.
- Nie tylko uważam, że to nie był karny, ale już dawno nie widziałem czegoś tak poważnego. Powiedziano nam, że nie będą interweniować w sytuacjach, które nie są oczywiste, a tutaj – poza samym zdarzeniem, które dla mnie jest całkowicie przypadkowe, wynikiem przepychanki między nimi – zwracam uwagę na reakcję samego Isaaca. Widział, że piłka wyszła poza linię końcową i po prostu wracał na swoją pozycję, bez żadnych pretensji. Bo rozumiał, że to po prostu piłka nożna
- I właśnie dlatego, mówiąc o tym kontakcie – lekkim dotknięciu stopy Araujo w łydkę albo ścięgno Achillesa Isaaca Romero – on robi taki mały podskok obunóż. To właśnie ten skok łososia, o którym wspominałem, tak go zawsze nazywałem.
Komentarze (20)