Przed meczem Barcelony z Realem Oviedo swoje spotkanie rozgrywało dwóch piłkarzy katalońskiego klubu. Mowa o wypożyczonych do Elche Hectorze Forcie i Iñakim Peñi.
Obaj zawodnicy znaleźli się w wyjściowym składzie na wyjazdowy pojedynek z Osasuną. Gospodarze trafili do siatki już w 11. minucie gry. Victor Munoz ładnie uderzył z dystansu, a Iñaki Peña nie zdołał dolecieć do piłki. Czy miał szansę na skuteczną obronę? Pięć minut później bramkarz Elche zanotował też pusty przelot po dośrodkowaniu, ale Osasuna z tego nie skorzystała.
Co do Forta, trener Eder Sarabia wystawił go na lewym wahadle. W pierwszej połowie defensor nie wyróżniał się niczym szczególnym, być może jedynie przechwytami (2), których miał najwięcej na placu gry. Do przerwy Osasuna prowadziła 1:0, a Iñaki Peña zanotował tylko jedną interwencję.
Druga połowa była dla Elche już lepsza, bo w pierwszej odsłonie dominowali gospodarze. Początek był niezły dla Hectora Forta. W 49. minucie mógł strzelić gola, ale zatrzymał go Sergio Herrera. Z kolei w 67. minucie Fort oddał całkiem niezłe uderzenie zza pola karnego, ale nie na tyle mocne, żeby pokonać bramkarza Osasuny. Chwilę potem obrońca wypożyczony z Barcelony opuścił boisko.
Łącznie Fort oddał aż sześć strzałów, najwięcej w swoim zespole, choć aż cztery z nich zostały zablokowane. 19-latek po przerwie poprawił skuteczność podań, która wzrosła do 84%. Wygrał za to tylko 1 z 9 pojedynków i miał 12 strat. Oprócz przechwytów i jednego zablokowanego uderzenia nie wyróżnił się w pracy w defensywie, choć ze względu na zajmowaną pozycję obowiązki w obronie spoczywały przed wszystkim na trójce stoperów.
Iñaki Peña ostatecznie obronił tylko jeden strzał w tym spotkaniu. Statystyka zapobieżonych goli wynosi więc u niego kiepskie -0,52. W końcu jednak Elche udało się wyrównać po koszmarnym nieporozumieniu Herrery i Boyomo, wykorzystane przez Pedrosę. Na ławce nie było już Edera Sarabii, który wcześniej został wyrzucony na trybuny.
Komentarze (3)