Już jutro Barcelona rozpocznie kolejny sezon w Lidze Mistrzów. Na początek zmierzy się z Newcastle United. Przed meczem udział w konferencji prasowej wziął Andreas Christensen, którego wypowiedzi prezentujemy poniżej.
[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Masz doświadczenie w Premier League. Jaką atmosferę [na stadionie] zastaniecie w meczu z Newcastle?
Andreas Christensen: Hansi zadał mi to samo pytanie. To jedna z najlepszych, jakie można sobie wyobrazić. Musimy być przygotowani, ponieważ kibice będą dopingować zawodników podczas meczu. Fani tworzą tam jedną z najlepszych atmosfer, jakie doświadczyłem w swojej karierze.
Został ci ostatni rok kontraktu. Czy chcesz zostać w Barcelonie i czy rozmawiałeś o tym z klubem?
Tak. Dałem jasno do zrozumienia latem, odrzuciłem propozycję z reprezentacji, aby powrócić do klubu. Poprzedni rok był dla mnie trudny, chciałem zrobić wszystko dobrze. Powiedziałem klubowi, jaki jest plan, żeby zrezygnować z gry w reprezentacji i wrócić nieco szybciej i być gotowym na trudny presezon, robić wszystko krok po kroku. Chcę zostać, a klub zaakceptował mój plan. Teraz wszystko zależy ode mnie i mojej dyspozycji i zobaczymy, co się stanie. Zawsze mówiłem jasno o swoich odczuciach i miłości do klubu. Zawsze chciałem zostać i to był mój plan od samego początku.
[Catalunya Radio] Czy brak Iñigo otwiera więcej możliwości na grę dla ciebie?
Jest dużo meczów i zawsze będzie dużo okazji na grę. Wszyscy grają teraz dobrze. Trzeba być gotowym, gdy Flick nas wezwie. Czwórka obrońców bardzo się zmienia. To delikatna sytuacja, ale trzeba dobrze grać w każdym meczu.
[Marta Ramón, RAC1] Jak przeżyłeś swoją sytuację w ubiegłym sezonie?
Na szczęście teraz czuję się bardzo dobrze. W presezonie zrobiłem wszystko, aby być w dobrej formie w tym sezonie. Fizjoterapeuci świetnie pracują, nie tylko ze mną, ale z pozostałymi zawodnikami również. Jesteśmy w dobrej formie i gotowi do walki.
Jak ty, jako obrońca, zachowujesz spokój w takich meczach jak jutrzejszy, gdzie każdy kontakt z piłką wiąże się z presją?
To ważny element gry. Każde wejście ma znaczenie. To będzie jedna z trudniejszych rzeczy, z którymi będziemy musieli się zmierzyć jutro. Rozmawialiśmy o tym, że jest to trudny rywal i stadion. Będzie ciężko, ale musimy grać swoje i wierzyć w swoje umiejętności.
Czy Liga Mistrzów jest wyjątkowa? Czy ten sezon będzie bardziej wyjątkowy niż poprzedni?
Każdy sezon w Lidze Mistrzów jest wyjątkowy. Może jesteśmy jeszcze bardziej głodni awansu do finału. Walczymy o to. Było nam przykro, ponieważ była to ostatnia minuta meczu. Chcemy wrócić do tej samej sytuacji i może pójść jeszcze krok dalej.
Co Marcus Rashford dał drużynie? Czy zrobiłeś coś specjalnego, żeby przywitać go w klubie?
Gdy oboje mówimy po angielsku, to jasne, że łatwiej jest nawiązać kontakt. Wnosi jakość, ciężko pracuje. Musi pokazać swoje umiejętności i uważam, że to robi od samego początku. Powoli zapoznaje się z systemem gry, z tym, czego sztab Hansiego oczekuje. Uważam, że Marcus radzi sobie dobrze i wnosi dużo jakości. To dobre dla drużyny. Mamy młodym zespół i łatwiej jest się zaadaptować.
[Victor Navarro, COPE] Legenda głosi, że ten, kto bierze udział w konferencji prasowej, potem występuje w pierwszym składzie. Czy widzisz siebie jutro w wyjściowej jedenastce?
Nie mam pojęcia. Musisz zapytać Hansiego, jak przyjdzie. Mam nadzieję, że tak. Tak jak mówiłem, każdy musi być gotowy, kiedy nadarzy się okazja. To nasza praca. Mam nadzieję, że będę w pierwszym składzie.
[Victor Lozano, Onda Cero] Wspominałeś o głodzie wygrywania w Lidze Mistrzów. Czy uważasz, że nakłada się na was dużo presji w związku z tymi rozgrywkami? Czy jest ona większa w tym roku?
Myślę, że zawsze będzie presja, kiedy gramy. Świetnie jest czuć i wiedzieć, że ludzie uważają, że mamy drużynę, która może tego dokonać. Sami na siebie nakładamy dużo presji i chcemy wrócić do miejsca, w którym byliśmy w zeszłym sezonie z nadzieją, że pójdziemy o krok dalej. Nie wiem, czy presja jest inna lub większa. Mamy duży głód i nakładamy nacisk na siebie. Z zewnątrz zawsze jest presja z powodu jakości, jaką pokazujemy, szczególnie w zeszłym sezonie. To duża szansa, ale jednocześnie trudne zadanie.
[Fran Ruben, Televisión Española] Ile tracicie bez Lamine Yamala?
Zawodnik jak Lamine chce grać w takich meczach, żyje tym, więc trudno mu będzie oglądać to w telewizji. Brakuje nam go i nie możemy się doczekać, gdy wróci. Dobrze sobie z tym radzi. Chce być z nami, ale może nam tylko kibicować. Mamy nadzieję, że wkrótce wróci.
[The Athletic] Grałeś w różnych klubach i różnych liniach obrony. Co sprawiło ci największe trudności w adaptacji do tak wysoko grającej defensywy?
Poza kontuzją i brakiem gry, to utrzymywanie linii bardzo wysoko przez cały czas. Czasami chcesz się cofnąć, żeby czytać grę lepiej, ale dobrze sobie radzimy i każdego dnia się uczymy. Najtrudniejszą rzeczą dla mnie jest brak gry w prawie całym poprzednim sezonie.
Komentarze (5)