Robert Lewandowski: Pod względem fizycznym nie czuję, żebym musiał gonić młodych piłkarzy - to oni muszą gonić mnie

Mateusz Doniec

14 września 2025, 11:45

The Times

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Robert Lewandowski w rozmowie z The Times podsumował swoją karierę i zdradził kulisy wielu piłkarskich historii. Mówił o początkach i inspiracjach z dzieciństwa, nieudanych transferach do Anglii, różnicach pokoleniowych w szatni Barcelony, wyjątkowym talencie Lamine Yamala, a także o Złotej Piłce, przyjaźni z Novakiem Djokoviciem i planach na ostatnie lata gry.

Jak strzela gole
Pierwsza rzecz to wiara. Zawsze wierzę, że piłka trafi do mnie. Potem, gdy piłka już nadchodzi, muszę pokonać rywala, więc muszę być szybszy od niego, jak reakcja. A po trzecie, muszę być też sprytniejszy, automatycznie. Nie myślisz, po prostu to robisz. I tyle. To właśnie robię.

Koszulka Newcastle i Alan Shearer
Kiedy dorastałem, pamiętam, że miałem koszulkę Newcastle z nazwiskiem Shearera i numerem 9 na plecach. To był rodzinny prezent i często ją nosiłem, bo wtedy on był na samym szczycie. Oczywiście robiłem też jego cieszynkę, była wyjątkowa.

Liga Mistrzów i finał z PSG
Myślę, że gdybyśmy zagrali w finale, mielibyśmy ogromną szansę wygrać tę Ligę Mistrzów. Ale taki jest futbol. Możesz przegapić ten ostatni krok.

Premier League i rynek transferowy
Oni także są wśród faworytów, ale wciąż masz Real Madryt, Barcelonę, PSG... W Premier League płacą ogromne kwoty. Widzisz, że kupują piłkarzy za wielkie pieniądze, mimo że ci zawodnicy nie mają za sobą nawet jednego dobrego sezonu. Jesteś młody, strzelisz dziesięć goli w pół roku i jakiś klub płaci 60 czy 70 milionów. Kiedyś musiałeś coś osiągnąć. A teraz nigdy nie wiadomo, czy cena, jaką płacą, odpowiada jakości, jakiej oczekują.

Rozmowa z Alexem Fergusonem
Pamiętam, że to była przerwa w sparingu Borussii Dortmund w okresie przygotowawczym. Oddzwoniłem do Fergusona i kiedy zaczął do mnie mówić, byłem tak zdezorientowany jego akcentem. Musiałem się bardzo koncentrować, żeby go zrozumieć. Odpowiadałem: "tak, oczywiście, oczywiście", udając, że rozumiem wszystko, ale tak naprawdę nie rozumiałem niczego. Powiedziałem tak i byłem blisko. Ale prezes Dortmundu stwierdził, że nie mogą mnie sprzedać. To nie był właściwy moment.

Pierwsze spotkanie z Lamine Yamalem
Widziałem to już na pierwszym treningu, Lamine miał wtedy 15 lat. Był koniec sezonu i kilku chłopaków miało się sprawdzić. On grał przeciwko doświadczonemu lewemu obrońcy i robił z nim, co chciał. Widziałem wielu dobrych zawodników, ale oni potrzebowali czasu. W przypadku Lamine’a zobaczyłem coś, co czasu nie potrzebowało. Nigdy nie widziałem takiego talentu w tym wieku.

Różnice pokoleniowe w szatni
Muszę powiedzieć, że to było ogromne wyzwanie. Pochodzę z innego pokolenia i musiałem nauczyć się... nie jak nie myśleć jak nastolatek, ale jak starać się wyciągnąć to, co najlepsze w tym, co oni mają. Jestem w piłce od czterech dekad, więc kiedy porównuję ich, nawet nie z moim pokoleniem, ale z tym wcześniejszym, gdy zaczynałem, to jest zupełnie inne. Krzyk kiedyś był sposobem na zmotywowanie wszystkich. Teraz, jeśli krzyczysz za dużo, ta generacja reaguje inaczej. Teraz nie jest tak: "teraz ci pokażę, że się mylisz". Nie, teraz musisz tłumaczyć w inny sposób. Musisz dużo rozmawiać. Oni nie lubią, gdy się na nich krzyczy. Teraz trzeba bardziej wejść w mentalną stronę futbolu. To już nie tylko piłkarze, to ludzie, to takie pokolenie. Nie chciałem z tym walczyć. Musiałem się nauczyć.

Wyzwania dla Yamala
Ogromnym wyzwaniem dla niego nie będzie przyszły sezon czy kolejny, ale trzy lata lub później - znalezienie w sobie mentalnej siły, by nadal być głodnym. To nie jego wina, że świat wygląda teraz tak, jak wygląda, ale dla niego może być ciężko zachować to uczucie, jakby grał w ogrodzie, przy tej całej presji i uwadze mediów społecznościowych. Masz tyle meczów, to wszystko jest takie intensywne. Nikt w tym wieku, za dziesięć czy piętnaście lat, nie utrzyma takiego uczucia jak Lamine. Nawet pięć procent mniej za pięć lat oznacza, że nie dasz rady. Wątpię, by ktoś, kto zaczyna w wieku 16 lat, mógł grać na topowym poziomie przez 20 lat.

Zmiana stylu życia
Zmieniłem styl życia w wieku 21 lat, bo wierzyłem, że dzięki temu mogę grać cztery czy pięć lat dłużej niż inni piłkarze.

Wpływ sportów z dzieciństwa
Mój tata wierzył, że różne sporty pomogą mi w przyszłości się przystosować. Moje ciało było bardzo elastyczne i nadal takie jest, dzięki gimnastyce i judo, które trenowałem. Myślę, że to bardzo mi pomogło w przedłużeniu kariery, właśnie dzięki temu, co robiłem jako dziecko.

Rozmowa z Jürgenem Kloppem
Miałem blokadę. Po tej rozmowie, która trwała około półtorej godziny, poczułem, jakby wszystko we mnie... po prostu ze mnie wyszło. Te złe emocje, które miałem, odeszły. Na treningach prezentowałem dobry poziom, ale w meczach zawsze czegoś brakowało, byłem zablokowany. Nie wiem dlaczego, ale po tej rozmowie się otworzyłem. I zacząłem strzelać gole, mnóstwo goli.

Przyjaźń z Novakiem Djokoviciem
Jesteśmy przyjaciółmi, spotykaliśmy się kilka razy. To zabawny facet, utrzymujemy kontakt. Poza tym Djokovic nadal gra na najwyższym poziomie w swoim wieku i bardzo ciężko pracuje, żeby być w tym miejscu. Ja byłem w czasach Ronaldo i Messiego i zawsze można powiedzieć, że gdyby ich nie było przez ostatnie 15 lat, może wygrałbym więcej. Ale patrzę na to inaczej i myślę, że on też tak patrzy. Moje piłkarskie życie obok nich oznacza, że osiągnąłem więcej.

Złota Piłka
Wygrałem wszystko w swoim życiu poza Złotą Piłką. Wierzę, że mogłem ją zdobyć, ale nie mogę tego zmienić. Nie mam poczucia, że byłbym innym piłkarzem czy człowiekiem, gdybym miał to trofeum. W futbolu jest wiele rzeczy wokół, czasem polityka – rozumiem, jak to działa. Nie powiem: nie, już jej nie chcę, nie jestem takim gościem, ale też nie śnię o niej. To nie jest tak, że nie mogę spać, myśląc o Złotej Piłce.

Forma w wieku 37 lat
Czuję się bardzo mocny. Jeśli spojrzysz na to, co robię na treningach, na testy fizyczne, jestem na podobnym poziomie jak wcześniej. Wiele osób popełnia błąd, myśląc, że w wieku 37 lat będę spadał. A ja wciąż wiem, że mogę być na szczycie i Pod względem fizycznym nie czuję, żebym musiał gonić młodych piłkarzy. Wręcz przeciwnie. To oni muszą gonić mnie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy