27 sierpnia 2024 roku zostanie w pamięci Marca Bernala na zawsze. To wtedy 17-letni wówczas pomocnik zerwał więzadła krzyżowe w trakcie meczu wyjazdowego z Rayo Vallecano, co zatrzymało jego piorunujący rozwój. Wreszcie doczekaliśmy się końca rehabilitacji i zielonego światła od sztabu medycznego.
Hansi Flick będzie mógł liczyć na Marca Bernala w spotkaniu z Valencią. O jego powrocie spekulowało się już podczas presezonu oraz przed trzema pierwszymi meczami ligowymi, ale medycy zachowali wszelką ostrożność. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Hiszpan dostał pierwsze minuty od 382 dni.
Oczywiście nie można się spodziewać, że 18-latek wystąpi od pierwszego gwizdka. Jutro u boku Pedriego powinniśmy zobaczyć Marca Casadó, ale w końcówce spotkania Hansi Flick prawdopodobnie pozwoli wychowankowi przywitać się z własną publicznością po ponad rocznej przerwie. Pozostaje trzymać kciuki za to, żeby Bernal nie stracił swojej magii i żeby kolejne kontuzje omijały go jak najszerzej.
Komentarze (2)