Chociaż przy projekcie Superligi oficjalnie zostały tylko Real Madryt i FC Barcelona, to dalej wzbudza on ogromne emocje w piłkarskim świecie. W dalszym ciągu toczy się batalia sądowa pomiędzy firmą A22 odpowiadającą za organizację rozgrywek a UEFĄ, która jest im przeciwna. Tymczasem Aleksander Čeferin zostawia otwarte drzwi dla obu zaangażowanych w projekt klubów.
"Nie jesteśmy zadowoleni, spróbowaliśmy wielu dróg prawnych, ale nie będziemy mieli dużego pola do manewru jeżeli FIFA się na to zgodzi. Myślę że w przyszłości będziemy musieli odbyć poważną debatę, bo mecze powinny odbywać się w Europie, fani powinny być w stanie dotrzeć na spotkania w swoich miastach, nie musieć latać do Stanów Zjednoczonych i Australii żeby oglądać swoje drużyny. Podnieśliśmy ten temat w rozmowach z FIFĄ i wszystkimi federacjami, bo to nie jest nic pozytywnego. Jeżeli to wyjątek to okej, jeżeli mają jakiś powód to dobrze, ale europejskie drużyny powinny grać w Europie, bo tu żyją ich kibice" - mówił prezes UEFY odnosząc się do pomysłu rozegrania meczu LaLigi w USA.
Čeferin odniósł się też do spotkania z Joanem Laportą: "Jeżeli UEFA negocjowała z promotorami Superligi, to ja jako prezes nic o tym nie wiedziałem. A skoro nie wiedziałem to znaczy, że to nie miało sensu. Tak więc to nieprawda. Oczywiście, że rozmawiamy z oboma klubami, ale nie robię tego osobiście. Spotkałem się z Laportą, ale nie negocjowaliśmy. Nie zmienią nowego formatu Ligi Mistrzów, nie ma żadnych wątpliwości. Real Madryt i FC Barcelona zawsze są mile widziani jeżeli wrócą do naszej europejskiej rodziny piłkarskiej, tam jest ich miejsce".
Prezes UEFA rozwiał też wątpliwości co do miejsca rozegrania finału Ligi Mistrzów: "Węgry są członkiem federacji, szanuję ich. Szanuję węgierski rząd, tak jak niemiecki czy jakikolwiek inny z Europy. Jeżeli ktoś myśli, że damy możliwość organizacji meczów tylko tym, którzy dostosowują się do dominującej linii politycznej to się myli". Wcześniej pojawiały się głosy domagające się odebrania Budapesztowi tego przywileju, ze względu na stanowisko węgierskiego rządu co do wojny na Ukrainie.
Komentarze (4)