Sport: Chelsea podwyższa ofertę za Fermína; znany dziennikarz dementuje [Aktualizacja 15:08]

Krystian Cichocki

28 sierpnia 2025, 15:08

Sport

93 komentarze

Fot. Getty Images

Sprawa Fermína wkracza w decydującą fazę. Chelsea, zdecydowana pozyskać pomocnika, podwyższyła swoją pierwotną ofertę z 58 milionów do 65 milionów euro. Jest to bardzo poważna kwota, którą według Victora Gonzáleza (Sport), londyński klub byłby skłonny zapłacić w formie stałej, bez zmiennych. Oznacza to gwarantowaną kwotę bez premii, która trafiłaby od razu na konta FC Barcelona.

Posunięcie Chelsea pokazuje, jak bardzo klub jest przekonany o tym transferze. Na Stamford Bridge uważają Fermína za strategiczny element projektu Enzo Maresca, który osobiście przekazał mu pewność, że od pierwszego dnia będzie ważnym graczem, aby rozwiać ewentualne wątpliwości zawodnika związane ze zmianą otoczenia.

Angielski klub chciał wpłynąć na decyzję, podnosząc swoją ofertę dla Barçy po tym, jak dał jasno do zrozumienia piłkarzowi i jego otoczeniu, że jest gotów poprawić warunki początkowe przedstawione pomocnikowi, jeśli będzie to konieczne.

Tymczasem stanowisko Barcelony pozostaje niezmienne, choć z pewnymi niuansami. Kierownictwo sportowe jasno dało do zrozumienia, że nie zamierza oddać piłkarza uważanego za kluczowego dla projektu Hansiego Flicka. Pierwsza oferta Chelsea była niewystarczająca, ale ta nowa podwyżka zmusza do ponownego rozważenia scenariusza, o ile zawodnik wyrazi na to zgodę.

W katalońskim klubie wiedzą, że dzięki natychmiastowej płatności bez żadnych warunków operacja ta miałaby bezpośredni wpływ na finanse klubu i pomimo tego, że nie osiągnęłaby zasady 1:1, zapewniłaby margines manewru w obliczu presji finansowej LaLigi, aby zamknąć rejestracje. Victor González pisze jednak, że nie są oni zależni od Fermína, aby udało się zakończyć wszystkie pozostałe operacje: Szczęsny, Gerard Martín, Roony i Marc Bernal.

Fermín przekazał swoim bliskim, że jego pragnienie nie uległo zmianie: chce odnieść sukces w Barçy, klubie, w którym się wychował. Chce walczyć o miejsce w pierwszej drużynie. Jest jednak również świadomy, że propozycji Chelsea nie można odrzucić bez zastanowienia, biorąc pod uwagę szansę sportową i ekonomiczną, jaką stanowiłaby ona dla jego kariery.

W Londynie czeka go kusząca rola. Maresca widzi go jako kluczowego gracza w swoim nowym zespole, a pod względem wynagrodzenia byłby to znaczny skok w stosunku do tego, co zarabia Barcelonie, znacznie przekraczający dwukrotność jego obecnych zarobków. Stawka jest wysoka: projekt, minuty i pieniądze.

Barça nie zamknie drzwi przed piłkarzem, jeśli zdecyduje się on na ten krok, ale chce, aby Chelsea osiągnęła poziom finansowy, który uzna za odpowiedni. A obecnie, przy stałej ofercie 65 milionów na stole i propozycji wynagrodzenia dla Fermína, trudno wyobrazić sobie scenariusz bardziej korzystny dla klubu i piłkarza. Kwestie sportowe to już inna debata.

Aktualizacja

13:05 Matt Law (The Telegraph): Chelsea nie zamierza płacić za Fermína 60 mln funtów (70 mln euro), czyli kwoty, na jaką według hiszpańskich mediów Barcelona wyceniła zawodnika. (Czy w takim razie 65 mln euro to już akceptowalna kwota?).

13:46 Guillem Balagué: Chelsea nie złożyła dotychczas żadnej oferty za Fermína Lópeza Uważa, że 58 milionów euro, o których się mówi, to za dużo, ale nie jest to kwota, którą podali. Są zainteresowani piłkarzem i po rozmowie z agentem uważają, że Fermín mógłby być zainteresowany przejściem do Chelsea, ale na razie nie złożyli żadnej oferty.

15:08 Alex Pintanel (RAC1): Najbliższe otoczenie Fermína Lópeza ma nadzieję, że pozostanie on w Barcelonie. Decyzję podejmie sam piłkarz. Chelsea czeka na odpowiedź Fermína przed złożeniem pierwszej oferty.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (93)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy