W lipcu Barcelona oraz rząd Demokratycznej Republiki Konga (DRK) ogłosili czteroletnie strategiczne porozumienie mające na celu promocję futbolu, kultury sportu i pokoju w tym kraju. Choć żadna ze stron nie podała oficjalnych kwot, według różnych doniesień klub ma zarobić w tym czasie około 44 milionów euro. W ostatnich tygodniach podobne umowy z DRK zawarły także AS Monaco i AC Milan. Porozumienie wzbudziło jednak kontrowersje w Szwecji.
Szwecja od 2021 do 2025 roku przeznaczyła na pomoc humanitarną w Kongu ponad 3,34 miliarda koron szwedzkich, inwestując m.in. w żywność, szczepionki czy materiały szkolne. Szwedzki rząd podkreślił, że żadna część tych środków nie trafia na sponsoring Barcelony. Minister współpracy międzynarodowej Benjamin Dousa zapewnił w rozmowie ze Sportbladet: "Ani jedna korona z podatków Szwedów nie zostanie przeznaczona na to porozumienie".
W ostatnich godzinach do sprawy odniosła się organizacja Amnesty International, zwracając uwagę, że "co najmniej uderzające jest to, iż tysiące kibiców odwiedzających stadion Barcelony będą oglądać nie tylko gole drużyny, ale również reklamy Demokratycznej Republiki Konga - kraju o spektakularnych wulkanach, gęstych lasach i wyjątkowej faunie, który jednocześnie jest areną konfliktu zbrojnego z Rwandą, wiążącego się z naruszeniami praw człowieka o skali mogącej stanowić zbrodnie wojenne".
Organizacja podkreśla, że sport nie może służyć jako narzędzie do wybielania łamania praw człowieka (sportwashing), i zachęca do podpisywania petycji pod hasłem: "Nie pozwólmy, by futbol i inne dyscypliny ukrywały naruszenia praw człowieka. Podpisz się przeciwko sportwashingowi i broń fair play.
Amnesty przypomniała także o innych umowach klubów piłkarskich z państwami objętymi konfliktami zbrojnymi, wskazując m.in. na kampanię Atlético Madryt "Visit Rwanda". "Wszystkie te kluby reklamujące turystykę w Rwandzie czy Demokratycznej Republice Konga powinny stosować wzmocnioną procedurę należytej staranności w zakresie praw człowieka, aby mieć pewność, że środki finansowe, które otrzymują, nie są powiązane na przykład z nielegalną eksploatacją surowców" – czytamy w komunikacie.
Jednocześnie od kilku dni na koszulkach treningowych zakładanych przez zawodników Barçy widoczne jest już logo "DR Konga, serce Afryki".
Komentarze (35)