Zawodnicy Barçy rozegrali wczoraj bardzo słabą pierwszą połowę i na przerwę schodzili zasłużenie przegrywając 0:2. Po wznowieniu gry zobaczyliśmy zupełnie inną Barcelonę, bardziej skuteczną i zdeterminowaną, dzięki czemu ostatecznie udało się zdobyć trzy punkty na terenie, który historycznie bywał dla Blaugrany trudny. Co powiedział w szatni swoim piłkarzom Hansi Flick?
Z odpowiedzią śpieszy Ferran Torres: "Dał nam parę wskazówek technicznych bo nie ustawialiśmy się dobrze i co najważniejsze powiedział nam, że musimy pokazać charakter, gen zwycięzców. Wyszliśmy z dobrym nastawieniem i byliśmy skuteczni" - wytłumaczył autor bramki na 2:2. "Zawsze wierzyłem, że mogę być istotny w drużynie. Widzę siebie jako zdolnego do gry w pierwszym zespole, kiedy trener uznaje za stosowne dać mi szansę, to muszę ją wykorzystać. Konkurencja jest na bardzo wysokim poziomie, ale to dobrze" - dodał 25-latek, który w pierwszych dwóch spotkaniach zastąpił Roberta Lewandowskiego.
Ferran skomentował też swojego gola: "Przy pierwszej akcji zawiniłem, bo chciałem wręcz rozerwać piłkę. Przy drugiej bramce Cubarsí świetnie przyblokował rywala, widziałem powtórki. To był świetny gol, ważny dla drużyny". Hiszpana łączą też najwyraźniej przyjazne relacje z Hansi Flickiem. Napastnik pozwolił sobie żartobliwie otrzeć czoło trenera, na co ten roześmiał się i uderzył dłonią w plecy uciekającego 25-latka.
Komentarze (14)