Koszulki Barcelony na nowy sezon sprawiają pewne problemy organizacyjne. W pierwszej kolejce LaLigi zespół Hansiego Flicka musiał zagrać w trzecim komplecie z zeszłej kampanii. Co będzie dalej? W tych samych koszulkach może wystąpić również w meczu z Levante.
Zamieszanie z koszulkami Barcelony trwa również w tym tygodniu. Po inauguracji LaLigi w trzecim stroju z zeszłego sezonu ma on być również wykorzystany w nadchodzącym spotkaniu z Levante. Jak tłumaczy Sport, wybór strójów na dany mecz nie do końca należy do klubu, a do osoby specjalnie wyznaczonej przez LaLigę. Protokół jest jasny - oba kluby umieszczają swoje propozycje strojów w oficjalnej aplikacji Kit Selector, a po weryfikacji zostają dopuszczone do gry. Tym razem żaden z trzech strojów Barcelony nie przeszedł pomyślnie tego procesu. Pierwszeństwo mają bowiem zawsze gospodarze meczu.
Rezultatem zamieszania była inauguracja rozgrywek strojem z zeszłego sezonu. Nie będzie to ostatni raz, kiedy Barça użyje limonkowego kompletu. Jeśli nic się nie zmieni, to również podczas 2. kolejki LaLIgi przeciwko Levante zawodnicy będą musieli wystąpić w tym trykocie. Komplety Levante zbiegają się kolorystycznie (prawdopodobnie chodzi również o spodenki lub getry) z tymi Barcelony, przez co klub z Katalonii będzie musiał się dostosować.
Nie zaakceptowano również trzeciego stroju Barçy, którego kolor dominujący to łososiowy. Wytyczne stwierdzają, że mogłyby się mylić z czerwienią na strojach domowych Levante. Trykoty numer trzy są już w sprzedaży w sklepach Nike w Nowym Jorku, czy w Republice Południowej Afryki (za: @memorabilia1899), mimo że klub nie ogłosił ich oficjalnie w mediach. Niemniej jednak, w 2. kolejce LaLigi najprawdopodobniej nie zobaczymy jeszcze żadnego ze strojów Barcelony przygotowanych na nowy sezon.
Komentarze (24)