Barcelona zainaugurowała sezon zwycięstwem 3:0 nad Mallorcą po meczu pełnym kontrowersji sędziowskich. W swoim meczu wyjazdowym nie dało sobie rady Atlético pełne nowych piłkarzy. Podopieczni Diego Simeone przegrali z Espanyolem 1:2.
W pierwszej połowie Atlético długo pukało do bramki Espanyolu, przed którą stał defensywny mur drużyny z Barcelony. Nie przynosiło to jednak skutku, więc ekipie Diego Simeone potrzebne było coś wyjątkowego. A jeśli chodzi o rzeczy specjalne, to ekspertem od takich w drużynie Atléti jest Julián Álvarez. Argentyńczyk w 37. minucie przepięknie uderzył z rzutu wolnego i dał prowadzenie swojemu zespołowi.
Druga część gry była jednak koszmarem dla drużyny Diego Simeone. Po przerwie na boisko wyszła inna drużyna, a Espanyol z każdą minutą zyskiwał pewność siebie. W 73. minucie gospodarze wykonywali rzut wolny z dalekiej odległości. Atlético pogubiło się w obronie, a do piłki w polu karnym dopadł Miguel Rubio, który skierował ją do siatki.
https://x.com/GoalsXtra/status/1957186585637671308
10 minut później kolejny cios zadał Pere Milla. Po dośrodkowaniu Omara El Hilaliego napastnik Espanyolu świetnie uderzył głową na bramkę Jana Oblaka. Genialny strzał zaskoczył Słoweńca i dał niespodziewane prowadzenie zespołowi Papużek. Atléti nie dało rady się podnieść do końca meczu, przez co już w pierwszej kolejce straciło trzy punkty.
Espanyol: Dmitrović - El Hilali, Calero (M. Rubio 66'), Cabrera, C. Romero - P. Lozano, E. Exposito, R. Terrats (Kike García 46'), Jofre (T. Dolan 46') - Puado (J. Salinas 88'), R. Fernández (Milla 74').
Atlético: Oblak - Llorente, Hancko, Le Normand, Ruggeri - Gallagher (Barrios 46'), Cardoso (Koke 46') - Almada (Raspadori 68'), Baena (Griezmann 68'), G. Simeone - Álvarez (Sorloth 82').
Komentarze (22)