Od kilku miesięcy w Barcelonie trwa jedno wielkie zamieszanie z bramkarzami, a jego głównym bohaterem jest zdecydowanie Marc-André ter Stegen. Przed charakterem Niemca ostrzegany miał być przed przybyciem Wojciech Szczęsny.
Mateusz Święcicki: Wojciech Szczęsny, kiedy przychodził do Barcelony, usłyszał, że jak Marc wróci, to musi mieć do niego wyrozumiałość. Bo nie jest to łatwy człowiek. Czy rozumiem zachowanie Niemca? Z punktu ambicjonalnego, sportowego - jak najbardziej tak. Ktoś z nim ten kontrakt podpisał.
- Ter Stegen nie chce opuszczać Barcelony. Jest absolutnie przekonany, że będzie bramkarzem nr 1, mimo że poinformowano go, że w obecnej hierarchii będzie pełnił rolę nr 3.
Komentarze (6)