Ter Stegen odmówił podpisania raportu, który miałby trafić do Komisji Medycznej LaLigi, przez co uniemożliwił klubowi wykorzystanie 80% jego pensji do rejestracji Joana Garcíi i Wojciecha Szczęsnego. Dlaczego mógł to zrobić i jak w tej sytuacji może postąpić FC Barcelona?
Piłkarz tak jak każdy inny pracownik korzysta z ochrony prawa, a zapisy kontraktu nie stoją nad przepisami obowiązującymi w danym kraju. Prawo w Hiszpanii podobnie zresztą jak w Polsce mówi zachowaniu tajemnicy co do stanu swojego zdrowia co oznacza, że bramkarz nie ma obowiązku godzić się na przesłanie raportu do organu ligowego, który nie jest jego pracodawcą w przeciwieństwie do FC Barcelony.
Sytuację tłumaczy Cristian Zarroca, specjalista ds. prawa sportowego: "Przepisy dotyczące ochrony danych, zwłaszcza w odniesieniu do danych dotyczących zdrowia mówią, że dana osoba nie ma obowiązku ich udostępniania. Samo prawo ustanawia szereg wyjątków i Barça mogłaby skorzystać z jednego z nich, żeby wysłać lidze poufny raport. Jeśli chodzi o zatrudnienie, można by wysłać taki raport w celu oceny zdolności do podjęcia pracy po operacji, ogólnej zdolności do wykonywania zawodu lub oszacowania terminu jego powrotu". Zarroca zaznacza przy tym, że nawet gdyby kontrakt "zmuszał" bramkarza do podpisania raportu medycznego, to prawo Hiszpanii stoi nad takim zapisem.
Prawnik ostrzega jednak Barcelonę: "Wydaje się to jednak tylko formą nacisku na bramkarza, bo jeżeli istnieje przepis dotyczący ochrony danych osobowych to nie miałoby sensu, gdyby pojawiał się osobno w wewnętrznych kodeksach. Jeżeli istnieje wyjątek to musi zostać dobrze uargumentowany, bo inaczej gracz uda się do sądu powszechnego". Prawo chroni więc pracownika, nie zagłębiając się w szczegóły konkretnej sytuacji, która dla piłkarza będzie inna niż dla "zwykłego" człowieka. Szukanie furtek i luk w przepisach może okazać się dla klubu bardzo ryzykowne, warto więc rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw. Nie ulega przy tym wątpliwości, że Ter Stegen tak naprawdę nie miał na celu ochrony swojej prywatności - taki raport podpisało wcześniej tysiące piłkarzy. W tym przypadku mówimy o czystej złośliwości i utrudnianiu klubowi działań mających na celu rejestrację jego kolegów z drużyny.
Komentarze (41)