Ostatnie dni przyniosły nam niespodziewane doniesienia na temat przyszłości Marca Casadó. Klub miał otworzyć się na możliwość sprzedaży pomocnika, jednocześnie nie naciskając na taką opcję. Najważniejsza będzie więc wola samego zawodnika, a ten nie ma zamiaru nigdzie się ruszać. Wygląda więc na to, że temat sprzedaży Hiszpana umrze tak szybko jak się pojawił.
Media spekulują, że Barça chciałaby dokonać jednej znaczącej sprzedaży, żeby ułatwić sobie rejestrację wszystkich piłkarzy z kadry. Do odejścia zostali wytypowani Fermín López i Marc Casadó, ale nie ma mowy o konkretnych ofertach z innych drużyn. Obaj są przy tym uważani za kluczowych członków kadry przez Hansiego Flicka i nie mają chęci żegnać się z Barceloną, przez co klub chcący ich pozyskać musiałby zdecydować się na złożenie oferty znacznie przekraczającej ich wartość rynkową.
Wydaje się, że temat sprzedaży któregoś z pomocników jest mocno napędzany przez media i nie ma pokrycia w rzeczywistości. Wszystko zaczęło się od słów Hansiego Flicka, który stwierdził, że ma w kadrze wielu pomocników, ale jest z tego faktu zadowolony - dziennikarze informujący o zainteresowaniu innych klubów zazwyczaj pomijają drugą część wypowiedzi trenera. Sport wyjaśnia, że intencją klubu nie jest pozbywanie się któregoś z ważnych zawodników, a jedynie byłby skłonny wysłuchać odpowiednio wysokich ofert.
Sam Marc Casadó nie chce nawet słyszeć o odejściu, co prawdopodobnie zamknie cały temat. 21-latek czuje się emocjonalnie związany z drużyną i uważa, że są w stanie razem walczyć o najważniejsze cele. Pomocnik pomimo odniesionej kontuzji pojawił się nawet na Canaletes, żeby świętować tytuł mistrzowski z kibicami, pokazując przywiązanie do Barçy. Jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidywanego, to Casadó będzie w przyszłym sezonie do dyspozycji Hansiego Flicka.
Komentarze (10)