Sprawa, w którą zamieszany jest Raúl Asencio, trwa. Jak podają media, prokuratura wnosi o karę dwóch i pół roku więzienia dla zawodnika Realu Madryt.
Cadena SER podaje, że prokuratura złożyła akt oskarżenia w sprawie, która została otwarta na Wyspach Kanaryjskich. Chodzi o rozpowszechnianie materiałów o intymnym charakterze z udziałem dwóch kobiet, spośród których jedna była niepełnoletnia. Całe zdarzenie opisywaliśmy w innym artykule, tłumacząc słowa dziennikarza, Ángela Garcíi. Można je przeczytać w tym miejscu.
Organ publiczny wnosi o dwa i pół roku więzienia dla Raúla Asencio oraz cztery lata i siedem miesięcy dla jego trzech byłych kolegów z zespołu, którzy brali udział w zdarzeniu. Prokuratura przypisuje Asencio dwa zarzuty, które naruszały prywatność dwóch dziewczyn biorących udział w dobrowolnym akcie seksualnym. Pozostali zostali dodatkowo obciążeni zarzutami rozpowszechniania pornografii dziecięcej.
W dokumentach prokuratury napisano, że, jak już wiadomo, Asencio nie brał udziału w stosunku seksualnym z dziewczynami (18 i 16 lat), ale poprosił o nagranie, które pokazał swojemu przyjacielowi. Po obejrzeniu nagrania zostało ono natychmiast usunięte. Organ publiczny utrzymuje, że to zachowanie nie może pozostać bez kary, ale nie zasługuje na tak wysoki wyrok, jak czyny trzech pozostałych zawodników.
Ostatnio informowano, że Raúl Asencio, wraz ze swoim prawnikiem, Alfonso Moralesem Camprubí, zawarli porozumienie z ofiarami nagrania, mające na celu zmniejszenie odpowiedzialności karnej zawodnika w związku z zaistniałymi zdarzeniami. Piłkarz nie został jednak dzięki temu wyłączony z postępowania, choć może to w jakiś sposób wpłynąć na ostateczny wyrok.
Komentarze (28)