Kilka tygodni temu na łamach naszego portalu informowaliśmy, że Barcelona negocjuje umowę sponsorską z Demokratyczną Republiką Konga. Jak się okazuje wszystko poszło zgodnie z oczekiwaniami, a kontrakt będzie obowiązywał nawet dłużej, niż pierwotnie zakładano. Sponsoring przyniesie Barçy 40 milionów euro w trakcie czterech sezonów.
Umowa obejmuje rękaw trykotu, na którym znajdzie się napis o treści: "DRK, serce Afryki". Oprócz tego klub będzie współpracował ze szkółkami piłkarskimi w Kongo, co jasno wpisuje się w wizję Barcelony, która stawia na Afrykę w poszukiwaniu młodych talentów w atrakcyjnych cenach. Rynek w Ameryce Południowej, który od lat dostarczał Europie piłkarskie perły stał się tak drogi, że ryzyko często przekracza potencjalne profity.
Rząd DRK wynegocjował podobne porozumienie również z dwoma innymi klubami: AS Monaco i AC Milanem, jednak Barça otrzymała zdecydowanie najlepsze warunki finansowe, co nie może dziwić porównując popularność tych klubów. Ze strony FC Barcelony nowy kontrakt sponsorski to czysty zysk i duży plus dla zarządu, który zorganizował znaczący zastrzyk gotówki. W samym Kongu podniosły się głosy sprzeciwu ponieważ obywatele i organizacje mają wątpliwości, czy tak biedny i niedofinansowany kraj powinien wydawać dziesiątki milionów euro na zagraniczną promocję. Warto jednak dodać, że te pieniądze mogą się w przyszłości zwrócić i wiele krajów Drugiego i Trzeciego Świata inwestuje w sport, żeby zdobyć uwagę światowej opinii publicznej.
Komentarze (43)