Dziś Marc-André ter Stegen ma być operowany w klinice we Francji. Zabieg ma pomóc w dolegliwościach pleców bramkarza. Katalońskie media ujawniają szczegóły związane z całą sytuacją wokół Niemca.
Zaczęło się od transferu Joana Garcíi, który sprawił, że Ter Stegen nie może być już pewny miejsca numer jeden w bramce Barcelony. Okazało się jednak, że Niemiec nawet nie przepracuje presezonu, gdyż odezwały się u niego dolegliwości pleców, z którymi już kiedyś miał problem. W 2023 roku operowała go ta sama lekarka, która ma to robić również dzisiaj.
Jak pisze Fernando Polo z Mundo Deportivo, operacja ma odbyć się dziś, w Bordeaux, pod kierownictwem Amëlie Leglise. Podczas zabiegu obecny będzie również lekarz z Barçy, który już dotarł na miejsce. Będzie mógł nadzorować operację, by zdać raport medyczny do klubu. Konkretnie, jest to lekarz Ignasi Moix, przypisany do sekcji koszykówki, który musiał zostawić zgrupowanie swojej drużyny, by udać się właśnie do Bordeaux.
Po operacji Barcelona ma opublikować komunikat medyczny, ale bez podawania czasu, który bramkarz spędzi poza grą w przeciwieństwie do tego, co zrobił on sam. Barça wyśle również szczegółowy plan leczenia LaLidze, by włodarze mogli stwierdzić, czy jest to dłuższa kontuzja (min. 4 miesiące poza grą), co umożliwiłoby zarejestrowanie innego zawodnika w miejsce Ter Stegena (kontuzja o długości ponad 4 miesięcy pozwala na użycie 80% pensji piłkarza do zarejestrowania kogoś w jego miejsce). Klub przewiduje, że bramkarz nie będzie dostępny przez okres od 4 do 5 miesięcy. Argumentuje to tym, że to podobna kontuzja do tej, którą Niemiec przechodził w 2023 roku. Dodatkowo, trening bramkarzy jest specyficzny - muszą rzucać się na ziemię i podnosić wiele razy podczas zajęć - co nie ułatwia pracy kręgosłupowi, czy kolanom.
Równocześnie, Ivan San Antonio (Sport) zaznacza, że Hansi Flick nie chciałby tworzyć żadnych problemów ze swoim rodakiem. Niemiec w żaden sposób nie chce w tym uczestniczyć i tematy rejestracji pozostawia klubowi, a przede wszystkim Deco. Trener nie ukrywa, że rozmawiał z bramkarzem po powrocie z wakacji i dał mu znać, że na niego nie liczy, ale dalej ma ogromny szacunek do tego, co zrobił dla klubu od 2014 roku. Flick liczy na to, że jeśli Ter Stegen będzie musiał odejść, to rozstanie się ze wszystkimi w dobrych stosunkach. A jeszcze czeka go decyzja ws. opaski kapitańskiej bramkarza...
Ostatnie artykuły ws. Ter Stegena:
Komentarze (25)