Sport: Joan García już udowadnia, że jest numerem 1

Grzegorz Skowronek

28 lipca 2025, 09:15

Sport

35 komentarzy

Fot. Getty Images

Sprowadzenie Joana Garcíi do FC Barcelony ma jeden główny cel - zamknąć kwestię podstawowego bramkarza na wiele lat. Katalończyk od początku swojej przygody z Barçą prezentuje wysoki poziom i udowadnia, dlaczego wybór padł właśnie na niego. W pierwszym meczu presezonu García wyszedł na boisko od pierwszej minuty z bluzą z numerem 1 i popisał się kilkoma ważnymi interwencjami.

Hansi Flick w wypowiedzi pomeczowej przyznał, że ''jedynka'' na plecach Joana Garcíi jest tylko na czas presezonu. Jest to oczywiście bezpieczna odpowiedź niemieckiego szkoleniowca, który nie chciał podgrzewać i tak napiętej sytuacji z Ter Stegenem. Kwestia obsady bramki przyszłe kilka miesięcy jest jasna. Niemiec podda się operacji, która wykluczy go na dłuższy czas z gry, pytanie jednak co będzie dalej?

Joan García ma już za sobą debiut w barwach FC Barcelony. W meczu z Vissel Kobe rozegrał 45 minut i bynajmniej nie był to lekki i przyjemny mecz. Już na początku meczu musiał wykazać się swoim warsztatem umiejętności, a w 42 minucie gry stanął w obliczu sytuacji sam na sam z napastnikiem gospodarzy Miyashiro, z której wyszedł zwycięsko. Na boisku w Kobe emanował spokojem oraz pewnością. Zagrywał też dokładne długie piłki, co jest jednym z ważniejszych aspektów w grze bramkarza, zwłaszcza takiego klubu jak Barca.

Po bardzo dobrym występie, w przerwie meczu między słupki wszedł Wojciech Szczęsny. Polak jednak miał nieco ułatwione zadanie, ponieważ japoński zespół w drugiej połowie nie był już tak ofensywnie nastawiony. Przed Barceloną spotkania w Korei Południowej, a więc kolejne istotne sprawdziany dla Garcíi przed zbliżającym się sezonem. Po tym, co zobaczyliśmy w starciu przeciwko Kobe, można być spokojnym, że 24-latek będzie tylko rósł i ''zabetonuje'' pozycję bramkarza na długie lata.

Komentarz FCBarca.com: Oczywiście numery na koszulce nie grają, a Flick musi być dyplomatą, ale to, że García wychodzi na pierwszy mecz presezonu z ''jedynką'' na plecach jest wyraźnym sygnałem, że doszło do zmiany hierarchii na pozycji bramkarza.  Podjęcie decyzji przez Ter Stegena odnośnie operacji pleców jest bardzo wygodnym ruchem - Niemiec świadomie unika rywalizacji z młodszym rywalem, który przychodzi do klubu za duże (jak na sytuację Barçy) pieniądze i jest od początku szykowany na podstawowego golkipera.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (35)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze