Media: Powrót na Spotify Camp Nou 10 sierpnia zagrożony

Mateusz Doniec

9 lipca 2025, 15:15

Sport, RAC1, La Vanguardia

54 komentarze

Fot. Getty Images

Jeszcze niedawno pojawiła się informacja, jakoby Barça szykowała na mecz o Puchar Gampera aż 60 tysięcy miejsc na Spotify Camp Nou. Potem okazało się, że szacunki te okazały się przesadzone, a teraz nie wiadomo w ogóle, czy spotkanie odbędzie się na przebudowywanym stadionie.

Jak donosi Jordi Gil na łamach dziennika Sport, mecz o Joana Gampera, zaplanowany na 10 sierpnia, wciąż budzi wiele pytań. Choć powrót na Camp Nou 10 sierpnia został już oficjalnie ogłoszony, Barcelona musi mieć przygotowany stadion z licencjami i przejść niezbędne kontrole. Według dziennikarza spotkanie na pewno się odbędzie, jednak istnieją jeszcze kwestie do sfinalizowania.

Przede wszystkim Barça musi otrzymać dwie licencje od władz miasta: na użytkowanie i na działalność. Dokumentacja dotycząca działalności została już złożona, natomiast licencja na użytkowanie zostanie przekazana pod koniec lipca. W przyszłym tygodniu technicy z ratusza odwiedzą plac budowy i być może uda się przyspieszyć procedury. Wtedy będzie można dokładniej określić, czy mecz może się odbyć na zaplanowanych warunkach. Oprócz tych dwóch zezwoleń budynek musi zostać skontrolowany przez Mossos d'Esquadra, którzy ocenią, czy wszystkie przestrzenie zewnętrzne są gotowe na przyjęcie wydarzenia tej skali.

Alex Pintanel poinformował z kolei na antenie RAC1, że Rada Miasta Barcelony uważa, że powrót Barçy na Camp Nou 10 sierpnia będzie bardzo "na styk". Sporym zaskoczeniem dla władz miasta było, że akcja medialna promująca powrót na stadion rozpoczęła się bez uzyskania zgody na pozwolenia.

Według Anais Marti z La Vanguardii tym tygodniu komisja odpowiedzialna za projekt Espai Barça spotyka się z firmą Limak, by ustalić ostateczną pojemność stadionu, zanim zostanie ona przekazana władzom miasta. To one muszą zatwierdzić licencję na działalność oraz licencję na pierwsze użytkowanie.

Nie wyklucza się złożenia wniosku o specjalne pozwolenie, ponieważ choć prace wewnątrz stadionu postępują zgodnie z planem i trybuny mają być gotowe, konieczne jest także przygotowanie odpowiednich wejść. I mimo że miasto przedłużyło pozwolenie na prowadzenie prac przez 24 godziny na dobę, sześć dni w tygodniu aż do 2 sierpnia, klub musi wcześniej ustalić pojemność stadionu — m.in. po to, by móc rozpocząć sprzedaż biletów na mecz.

28 lipca odbędzie się próbna symulacja z udziałem wszystkich osób zaangażowanych w organizację meczu – mediów, gastronomii czy stewardów. Cały personel będzie obecny, ale bez udziału widzów.

Barça pracuje obecnie z założeniem, że liczba widzów nie przekroczy 60 000. Pierwszy pierścień stadionu powinien być dostępny dla 32 000 kibiców, a część drugiego również może zostać udostępniona, zwiększając tym samym pojemność. Czasu będzie bardzo mało – na sprzedaż biletów pozostanie zaledwie dziesięć dni, ale klub i tak liczy na komplet publiczności, biorąc pod uwagę ogromne zainteresowanie powrotem do domu.

FC Barcelona rozważa wszystkie scenariusze. Najbardziej optymistyczny zakłada około 60 000 widzów, rozwiązanie pośrednie – 32 000, a w razie problemów mecz mógłby zostać rozegrany na Estadi Johan Cruyff lub przełożony na początek sezonu. Anais Marti twierdzi, że na dziś mowa jest o 25 000 miejsc, a może być ich jeszcze mniej.

Bez względu na wszystko, mecz na pewno się odbędzie z kilku powodów. Barça ma podpisaną umowę z Como, a prawa telewizyjne zostały już sprzedane. Klubowi bardzo zależy, by mecz odbył się na Spotify Camp Nou, aby można było uruchomić miejsca VIP i by audytor mógł zaliczyć 100 milionów euro podstawowych przychodów, niezbędnych do spełnienia wymogów finansowego fair play przy rejestracji nowych zawodników.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (54)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy