Athletic ogłosił dziś przedłużenie umowy z Nico Williamsem, który od długiego czasu był głównym celem transferowym Barcelony. Skrzydłowy podpisał nową umowę z baskijskim klubem do 2035 roku, a jego klauzula wzrosła o ponad 50% i wynosi obecnie około 90 milionów euro. Barça już wie, że Nico nie zmieni swojego otoczenia. Na kim skupi się teraz zarząd na czele z Deco?
Luis Díaz
Przez długi czas jednym z głównych celów Barçy był zawodnik Liverpoolu Luis Díaz. Kwestia jego transferu w ostatnich tygodniach przycichła, a na tapet trafił Nico Williams. Ten, jak już wiadomo, nie dołączy do Barcelony, więc możliwe, że klub powróci do swojego pierwotnego planu.
Kolumbijczykiem interesowały się również inne kluby takie jak na przykład Bayern Monachium, ale Liverpool odrzucił zapytanie ze strony niemieckiego zespołu. The Reds uparcie chcą zatrzymać w klubie Díaza, ale wciąż nie ma porozumienia w sprawie nowego kontraktu z zawodnikiem. Kilka dni temu pisaliśmy, że otoczenie Kolumbijczyka miało wysłać wiadomość do Barcelony, informując, że piłkarz wciąż jest dostępny. Katalońskie media pisały pod koniec czerwca, że Blaugrana nie skreśliła jeszcze ze swojej listy Luisa Díaza.
Marcus Rashford
Na początku lipca Aston Villa pożegnała Marcusa Rashforda, który spędził w klubie ostatnie pół roku. Pod koniec czerwca serwis TalkSport podawał, że Barcelona podjęła już nawet pierwsze kroki w celu sprowadzenia Anglika. Według mediów Blaugrana chciałaby wypożyczyć zawodnika Manchesteru United, a sam skrzydłowy mówił otwarcie o chęci gry w katalońskim klubie razem z Lamine Yamalem.
Inne alternatywy
W mediach przewijało się wiele nazwisk skrzydłowych, które były łączone z Barceloną. Rafael Leão, Ademola Lookman, Kingsley Coman czy Gabriel Martinelli to tylko niektóre z nich. Jak podaje Achraf Ben Ayad, Barcelona zwróci się teraz ku innym opcjom, a zarząd klubu również przewidywał taki scenariusz.
Do końca okna transferowego jeszcze długa droga, a kolejne nazwiska będą pojawiać się w mediach. Na kogo ostatecznie postawi Barcelony i czy w ogóle uda się sprowadzić skrzydłowego z wyższej półki? O tym przekonamy się w ciągu najbliższych tygodni.
Komentarze (115)