Tragiczne wieści z Hiszpanii. Wczesnym rankiem w wypadku samochodym zginęli piłkarz Liverpoolu Diogo Jota i jego brat Andre Silva.
Według relacji medialnych samochód, którym podrożowali, zjechał z drogi i stanął w płomieniach. Spekuluje się, że mogło do tego dojść na skutek uszkodzenia jednej z opon. Mimo przybycia na miejsce służb ratunkowych Diogo Joty i Andre Silvy nie udało się uratować.
Diogo Jota osierocił trójkę małych dzieci. Ostatnie z nich przyszło na świat w 2024 roku. Piłkarz Liverpoolu raptem kilka dni temu, 22 czerwca, ożenił się ze swoją partnerką. Andre Silva też był zawodnikiem i reprezentował barwy Peñafiel, występującego na drugim szczeblu rozgrywkowym w Portugalii. Cały piłkarski świat składa kondolencje rodzinie i bliskim zmarłych. Nie inaczej było w przypadku Barcelony.
Komentarze (69)