Denzel Dumfries pojawił się niespodziewanie na radarze transferowym Barcelony w ostatnich godzinach. Prawy wahadłowy Interu, który był prawdziwym koszmarem dla Barçy w półfinale Ligi Mistrzów, znajduje się na liście dyrekcji sportowej już od kilku tygodni jako potencjalny transfer uznany za korzystny finansowo. Kluczem w całej sprawie jest agent – Jorge Mendes.
Choć według Transfermarkt Denzel Dumfries jest reprezentowany przez agencję Wasserman (podobnie jak Fede Valverde, Casadó, Grimaldo czy Ronald Koeman), Lluis Miguelsanz z dziennika Sport informuje, że nowym agentem Holendra został słynny Jorge Mendes. Portugalczyk, który po wielu ostatnich operacjach ma bardzo dobre relacje z Joanem Laportą, miał właśnie zaoferować Dumfriesa Blaugranie.
29-latek jest bardzo ceniony w klubie, zwłaszcza przez Hansiego Flicka, a klauzula umożliwiająca jego odejście za 25 milionów euro do 15 lipca czyni go atrakcyjną okazją rynkową, choć żadna decyzja jeszcze nie zapadła.Barça nadal poszukuje bocznego obrońcy, choć nie jest to obecnie priorytet.
Dyrekcja sportowa miała jasno określony plan: najpierw zakontraktować kluczowe wzmocnienia jeszcze przed startem presezonu – Joana Garcíę i Nico Williamsa. Pierwszy transfer został już sfinalizowany, a drugi według Miguelsanza powinien stać się faktem najpóźniej w połowie przyszłego tygodnia. Potem – w zależności od odejść – klub będzie kontynuować działania na rynku. Plan zakłada pozyskanie doświadczonego bocznego obrońcy (prawego lub lewego), a na sam koniec ewentualne wzmocnienie ofensywy, jeśli odejdzie Pau Víctor.
Dziennikarz zaznacza, że Barça faktycznie rozważa opcję Dumfriesa. Flick mocno naciska na pozyskanie bocznego obrońcy – silnego fizycznie, z wybieganiem na skrzydle. Na początku lata klub prowadził nawet rozmowy z Frimpongiem, ale Liverpool uprzedził Barcelonę i zaoferował mu wynagrodzenie poza zasięgiem Barçy. To on był pierwszym wyborem, ale nie udało się go sprowadzić. Dumfries to zawodnik o podobnym profilu, bardziej ukształtowany i z dużym międzynarodowym doświadczeniem.
Jorge Mendes poinformował Barcelonę o specjalnej klauzuli w kontrakcie Dumfriesa, pozwalającej mu odejść do zagranicznego klubu za 25 milionów euro do 15 lipca. Holender byłby gotów opuścić Inter i bez wahania założyć koszulkę Blaugrany. Jego pensja jest jak najbardziej do udźwignięcia, ale terminy nie do końca się zazębiają. Mimo to Mendes uważa, że nawet po połowie lipca cena pozostanie zbliżona do wspomnianej klauzuli i że zawodnik nadal będzie dostępny. Dumfries ma kontrakt do 2028 roku, ale Inter radykalnie przebudowuje projekt po odejściu Inzaghiego i potrzebuje sprzedaży.
Barça monitorowała również innych prawych obrońców, jak Vanderson z Monaco, który kosztowałby podobnie, ale uznają, że Dumfries to zawodnik wyższej klasy. Flick również jasno daje do zrozumienia, że Barcelona potrzebuje dwóch "rakiet" na skrzydłach, by realnie walczyć o Ligę Mistrzów. Przykłady Interu czy PSG są wymowne – ofensywni boczni obrońcy są obecnie bardzo cenieni. Karta w postaci Mendesa może wszystko ułatwić, ale to Barça musi podjąć decyzję.
Komentarz FCBarca.com: Choć prawdą jest, że Barça przez wiele ostatnich miesięcy obserwowała rynek bocznych obrońców, wydaje się, że obecnie bardziej pilna jest potrzeba wzmocnienia lewej flanki defensywy. Na prawej stronie jest już niepodważalny Jules Koundé, a także niezawodny Eric García i obiecujący Hector Fort. Z kolei po drugiej stronie mamy podatnego na kontuzje Alejandro Balde i niepewnego Gerarda Martína. Co więcej, wydaje się mało prawdopodobne, aby Barça była skłonna dokonać trzeciego transferu na bazie klauzuli wykupu, która wiąże się z jednorazową zapłatą pełnej kwoty.
Komentarze (36)