Hansi Flick uważa Marca Bernala za jedno ze wzmocnień na nadchodzący sezon. Według mediów powrót wychowanka do zdrowia przebiega wzorowo. Po operacji więzadła krzyżowego i łąkotki klub ogłosił, że przerwa potrwa 12 miesięcy. Tymczasem ten okres uległ znacznemu skróceniu.
Jak podaje Javi Miguel z dziennika AS, według obecnych założeń Barcelony Marc Bernal ma wrócić na początku sierpnia, czyli niemal miesiąc wcześniej niż planowano. Jednym z głównych powodów sukcesu jego rehabilitacji była profesjonalna postawa i optymizm zawodnika, które zaskoczyły wszystkich – zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz klubu.
Bernal poświęca wiele dodatkowego czasu, by jak najszybciej wrócić na boisko. Dowód? Na wakacje wyjechał dwa tygodnie później niż reszta drużyny, zabierając ze sobą dokładny plan ćwiczeń i zaleceń, których skrupulatnie przestrzega. Co więcej, skróci swoje wakacje i wróci do Ciutat Esportiva już 1 lipca, podczas gdy drużyna ma rozpocząć przygotowania 13 lipca.
Jeśli nie nastąpi żaden nieprzewidziany problem, poleci z zespołem na tournée po Azji i stopniowo będzie dołączał do treningów z resztą grupy, aby uzyskać zielone światło na start LaLigi. Nie oznacza to jednak, że od razu będzie w pełni do dyspozycji Flicka – jego powrót, podobnie jak wcześniej w przypadku Gaviego, musi być przeprowadzony z dużą rozwagą i rozsądkiem. Klub uważa, że Bernal mógłby osiągnąć pełnię formy już w grudniu, czyli trzy miesiące po potencjalnym powrocie.
Komentarze (6)