Szalony mecz pomiędzy Hiszpanią i Francją, dublet Lamine Yamala i gol Pedriego [WIDEO]

Przemek Walczak

5 czerwca 2025, 22:59

86 komentarzy

Fot. Getty Images

Półfinałowy mecz Hiszpanii z Francją zapowiadał się na wielki hit i nie zawiódł oczekiwań kibiców. La Roja prowadziła w pewnym momencie 4:0, ale podopieczni Deschampsa do końca walczyli o awans do finału. Byliśmy świadkami nieprawdopodobnej pogoni, ale Hiszpanom udało się obronić prowadzenie i wygrać spotkanie 5:4. W finale reprezentacja Hiszpanii zmierzy się z Portugalią.

Mecz zapowiadał się na wyrównany i faktycznie od początku oglądaliśmy wiele walki. Bardzo aktywny był Lamine Yamal, dla którego bezpośrednie zwycięstwo nad Francją Ousmane'a Dembélé było celem przybliżającym go do wygrania Złotej Piłki.  Pierwsze groźne strzały oddali Francuzi: najpierw po stracie Merino Dembélé posłał podanie do Mbappe, ale Unai Simón zdążył do futbolówki, później Theo Hernández posłał bombę w poprzeczkę.

Hiszpanie byli jednak dużo skuteczniejsi. W 22. minucie Yamal popisał się solową akcją zwieńczoną podaniem do Oyarzabala, a ten przytomnie wycofał piłkę do Nico Willamsa. Skrzydłowemu Athletiku pozostało tylko posłać bombę z najbliższej odległości, a Maignan nie miał nic do powiedzenia przy tym strzale. Podopieczni Deschampsa nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć, a po raz kolejny stracili bramkę. Tym razem była to zasługa duetu Merino - Oyarzabal, który rozklepał obronę Francuzów i podwyższył prowadzenie.

W 43. minucie mogło być już po meczu. Piłkarze Luisa de la Fuente popisali się bajecznym rozegraniem rzutu wolnego, a akcję efektownym strzałem zakończył nowy obrońca Realu Madryt - Dean Hujsen. Francuzów przy życiu utrzymała uniesiona w górę chorągiewka.

Stare piłkarskie porzekadło mówi, że jeżeli nie wygrasz meczu 2:0, to przegrasz go 2:3. Piłkarze reprezentacji Hiszpanii najwyraźniej go nie znali, bo po przerwie zabrali się do dalszego demolowania francuskiej defensywy. W 51. minucie Rabiot faulował Lamine Yamala, a po interwencji VAR-u sam poszkodowany podszedł do piłki stojącej na jedenastym metrze i strzelił pierwszego karnego w swojej karierze. Hiszpanie poszli za ciosem i nieco minutę później było już 4:0, kiedy podanie Nico Williamsa wykorzystał Pedri.

W 59. minucie Pedro Porro przytrzymał Kyliana Mbappe w polu karnym, a 26-latek upadł na murawę. Wydawało się, że napastnik Realu dodał nieco od siebie, ale to wystarczyło do podyktowania rzutu karnego, który wykorzystał sam poszkodowany. Podopieczni De la Fuente po kilkunastu minutach podwyższyli na 5:1, przeprowadzając szybką kontrę, którą precyzyjnym uderzeniem wykończył Lamine Yamal, kompletując dublet.

W końcowym kwadransie błysnął Ryan Cherki, uderzając piłkę z woleja, w efektowny sposób pokonując Simóna.

Szanse na remontadę pojawiły się za sprawą Daniego Viviana. Obrońca próbując przeciąć podanie adresowane do Kyliana Mbappe skierował futbolówkę do własnej bramki. Emocje sięgnęły zenitu w doliczonym czasie gry. Rozgrywający świetny mecz Ryan Cherki wrzucił piłkę w pole karne, a Kolo Muani przywrócił Francji nadzieję na awans. Ostatecznie Hiszpanii udało się obronić korzystny wynik i wygrać całe spotkanie 5:4.

Hiszpania: Unai Simón - Porro, Le Normand, Huijsen, Cucurella - Zubimendi, Merino - Lamine Yamal, Pedri, Nico Williams - Oyarzabal.

Ławka rezerwowych: David Raya, Remiro, Mingueza, Cubarsí, Vivian, Grimaldo, Fabian, Gavi, Dani Olmo, Fermín, Isco Baena, Yeremy Pino, Samu, Morata.

Francja: Maignan - Kalulu, Konate, Lenglet, T. Hernández - Manu Kone, Rabiot - Dembélé, Olise, Doue - Mbappe.

Ławka rezerwowych: Samba, Chevalier, Pavard, Digne, Bade, Guendouzi, Tchouaméni, M. Thuram, Kolo Muani, Malo Gusto, Zaire-Emery, Barcola, L. Hernández, Cherki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (86)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy