Nie jest tajemnicą, że Barcelona obserwuje Juliana Álvareza jeszcze od czasów jego gry w River Plate. W międzyczasie Argentyńczyk przeniósł się do Manchesteru City (Barça postawiła wtedy na Ferrana), a ubiegłego lata trafił do Atlético. Nadal pojawiają się jednak informacje, że Barça widzi w nim swoją nową dziewiątkę. Na ten temat wypowiedział się tej nocy w programie "El Chiringuito" agent 25-latka Fernando Hidalgo.
Jota Jordi (El Chiringuito): Było pewnie wiele ofert za Juliana po takim sezonie...
Fernando Hidalgo: Było wiele telefonów, ale na podstawie tego, o czym rozmawiałem z dyrektorami, stanowisko Atlético względem tego okienka jest takie, że Julian zostaje na kolejny sezon.
Julian z pewnością lubi Barçę... choć trochę, nie?
Tak, tak, oczywiście. Ten podziw, jaki w tamtym czasie miał Julian dla hiszpańskich klubów. Śledził jako dziecko karierę Leo. Oczywiście, że nie ma zbyt wielu Argentyńczyków, którzy nie mieliby sympatii do Barçy i tym bardziej po takim sezonie, jaki rozegrała Barca. Julian jest bardzo wdzięczny wszystkim członkom zespołu, zawodnikom Barçy, którzy zawsze dobrze o nim mówili, tak jak środkowy obrońcy Cubarsí. To go motywuje oczywiście, ale powtórzę: dzisiaj jest zawodnikiem Atlético i jest tutaj bardzo zadowolony. Zobaczymy, jak potoczą się negocjacje. Wiadomo, że futbol jest zmienny i cóż, dobre rzeczy przyjdą.
- Jeśli rzeczywiście jest tak, jak mówisz o zainteresowaniu ze strony Barçy względem nadchodzącego sezonu, a wiemy, że twoje informacje są wiarygodne, to oczywiście jesteśmy wdzięczni, ale odbieramy to jako "futurologia". Będą musieli się skontaktować z klubem, aby ocenić sytuację i będą negocjacje między trzema stronami.
Komentarze (23)