W ten weekend odbyło się Grand Prix Hiszpanii w Formule 1, a wyścig tradycyjnie odbył się na torze w Montmelo, znajdującym się w prowincji Barcelony. Robert Lewandowski skorzystał z okazji, aby zjawić się na miejscu i odegrał nietypową rolę w zmaganiach.
Najpierw przy okazji sobotnich kwalifikacji Lewy był specjalnym gościem w garażu zespołu Red Bulla. Napastnik Barcelony miał w ten sposób okazję do poznania kulis rywalizacji i do spotkania z mistrzem świata Maxem Verstappenem, który jest jednym z ulubionych kierowców Polaka. Z kolei już podczas wyścigu Lewandowskiego spotkał honor machania słynną flagą w szachownicę na zakończenie zmagań. Ostatecznie zawody zwyciężył Oscar Piastri przed Lando Norrisem, powiększając swoją przewagę w klasyfikacji generalnej.
Lewandowski miał okazję do spotkania z innymi gwiazdami. Zrobił sobie zdjęcie z Terrym Crewsem i pomocnikiem Realu Madryt Judem Bellinghamem.
Komentarze (5)